Sejm uchwalił w piątek ustawę o składce zdrowotnej rolników. Rolnicy zapłacą za osobę 1 zł od hektara w gospodarstwach mających ponad 6 tzw. hektarów przeliczeniowych, w gospodarstwach do 6 hektarów składkę tak jak dotychczas zapłaci budżet państwa.

Pawlak powiedział w Lublinie, że PSL proponowało, żeby składka dotyczyła gospodarstw powyżej 15 ha i wynosiła 18 zł od osoby ubezpieczonej. Natomiast premier Donald Tusk chciał, żeby 18 złotowe składki płacili rolnicy z gospodarstw o powierzchni od 6 ha, natomiast z gospodarstw powyżej 15 ha - 36 zł.

- Przyjęliśmy rozwiązanie, które jest gdzieś w połowie - ocenił Pawlak. Zaznaczył, że dzięki temu, że składka będzie wynosić 1 zł od hektara na jednego ubezpieczonego, to obciążenia będą rozłożone bardziej sprawiedliwie.

Zdaniem Pawlaka nie należy obawiać się dużych obciążeń w licznych rodzinach rolników, ponieważ, według statystyk KRUS na jedno gospodarstwo przypada średnio 1,3 osoby ubezpieczonej.

- Dzięki temu, że w koalicji rozmawialiśmy na serio i z pełną otwartością, to udało się znaleźć rozwiązanie bardziej sprawiedliwe i kompromisowe. Gdyby to nie było porozumienie w koalicji, to niewykluczone, że na przykład głosowanie PO i SLD, czy jakiegoś innego ugrupowania, mogłoby doprowadzić do nałożenia obciążeń jeszcze większych na rolników - uważa Pawlak.

Prezes PSL zaznaczył, że w koalicji potrzebna jest "poważna rozmowa" o sprawach, które dotyczą ludzi i gospodarki.

- Spotykamy się z taką sytuacją, że jak PSL nie zwraca uwagi na błędy i wypaczenia to się mówi, że mamy współudział w tych błędach. Jak z kolei mówmy, że trzeba skorygować, naprawić to się zaczynają komentarze w mediach, że PSL coś tu w koalicji zaczyna mówić własnym głosem - mówił Pawlak.

- Taka jest istota koalicji, że partie mają swoją samodzielność, swoją suwerenności i są zobowiązane do tego, żeby prezentować własne, poważne opinie. Dzięki temu uzyskujemy lepsze rozwiązania - podkreślił.

Nawiązując do poszukiwań gazu łupkowego na Lubelszczyźnie prezes PSL podkreślił, że zyski z jego wydobycia w przyszłości powinny dawać korzyści także lokalnym społecznościom.

- Zyski z tej działalności powinny w istotnej części pozostawać na miejscu, wtedy będzie to służyć rozwojowi lokalnych społeczności. Odpowiednie rozwiązania danin publicznych, które by ten element uwzględniały są niezbędne - powiedział Pawlak.

Waldemar Pawlak uczestniczył w Lublinie w tradycyjnym "Opłatku Ludowym". W lubelskiej hali sportowej MOSiR spotkało się kilka tysięcy członków i sympatyków PSL. Przybyli posłowie PSL, przedstawiciele władz regionalnych i lokalnych, a także metropolita lubelski abp Stanisław Budzik, prawosławny biskup lubelsko-chełmski Abel oraz rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego ks. prof. Stanisław Wilk. Występowały regionalne zespoły artystyczne, zebrani składali sobie życzenia i łamali się opłatkiem.