Czy nowelizacja ustawy o ubezpieczeniach społecznych i KRUS, która weszła w życie 1 stycznia br., dotycząca możliwości ubezpieczenia w KRUS-ie i podjęcia legalnego zatrudnienia wtedy, kiedy przychody z tego tytułu nie przekraczają połowy minimalnego wynagrodzenia, jest wystarczająca? Zdaniem posła Tadeusza Tomaszewskiego – niezupełnie. Nie pozwala bowiem uzyskiwać nawet niskiego dochodu (ale ozusowanego) tym, którzy zawierają umowy o pracę, a nie tylko umowy zlecenia.

- Byliśmy tutaj razem, można powiedzieć, zadowoleni z tego powodu, że wyszliśmy naprzeciw funkcjonowaniu zwłaszcza między innymi ludzi, którzy pełnili funkcje kierowców w ochotniczych strażach pożarnych – mówił poseł Tadeusz Tomaszewski wczoraj w Sejmie. - Ale po przyjęciu tego rozwiązania okazało się, że jest ono mimo wszystko ułomne, dlatego że nie uwzględnia przypadków, gdy ktoś jest zatrudniony na podstawie umowy o pracę na przykład na 1/3 czy 1/4 etatu i jego zarobki z tego tytułu wynoszą 320 zł. Mamy już przykłady, że KRUS wyłącza te osoby, mimo że prowadzą gospodarstwa rolne, są rolnikami itd. Mają umowy właśnie na 1/4 etatu i w urzędzie gminy ich z tego wyłączają, pozbawiają tego ubezpieczenia. Jest to rozwiązanie niekorzystne. Wydawało mi się, że chodziło o to, aby ta granica oznaczała połowę minimalnego wynagrodzenia.

W związku z powyższym poseł pytał: - Czy przedstawiciele rządu, rząd, przewidują przygotowanie tej nowelizacji? Albo inaczej: Czy jest zielone światło dla tego, żebyśmy to uczynili jeszcze w naszej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, gdzie pracowaliśmy nad tym projektem?