47-letni mężczyzna śmiertelnie rażony prądem podczas naprawy kombajnu na Lubelszczyźnie, 38-letni mieszkaniec woj. podkarpackiego przygnieciony podczas podpinania ciągnika do maszyny rolniczej, dziewiętnastolatka straciła nogę, po tym jak dostała się ona pomiędzy ostrza maszyny rolniczej podczas prac polowych w kujawsko-pomorskim – to tylko kilka przykładów z tegorocznych prac polowych. Gospodarze narażeni są na wiele nietypowych ryzyk, nie tylko takich jak wypadek przy pracy w gospodarstwie, ale np. także zarażenie chorobą zakaźną. Czy pracownik biurowy odważyłby się usiąść do komputera, gdyby wiązało się to z ryzykiem poważnego zachorowania? Raczej nie. Tymczasem rolnik, zajmujący się hodowlą zwierząt, z takimi zagrożeniami mierzy się niemal na co dzień. Dlatego właśnie tak ważna w ich przypadku jest właściwa ochrona i poczucie bezpieczeństwa, które dają ubezpieczenia.

 

Rolnicy o dodatkowej polisie myślą przede wszystkim w kluczowych momentach swojego życia, takich jak założenie rodziny, urodzenie się dziecka, czy zaciągnięcie kredytu lub leasingu. Chcą dzięki temu chronić i zabezpieczyć swoich bliskich, również w zakresie finansowym. Świadomi rolnicy decydują się ponadto na zakup ubezpieczenia, gdy ich działalność intensywnie się rozwija. Mają bowiem duże poczucie odpowiedzialności za rodzinę i prowadzone gospodarstwo, które stanowi nierzadko dorobek całego życia – mówi dr Filip Przydróżny, Dyrektor Biura Ubezpieczeń Osobowych Concordii Ubezpieczenia, i dodaje – Ubezpieczenie zapewnia rodzinie poszkodowanego wypłatę świadczenia w razie jego śmierci, a także środki finansowe wypłacane z tytułu niezdolności do pracy, urodzenia się dziecka, śmierci rodzica lub teścia, pobytu w szpitalu, uszczerbku na zdrowiu w wyniku choroby lub nieszczęśliwego wypadku, inwalidztwa czy operacji chirurgicznej.