(...) Po artykule kontrolę w KRUS zapowiedziała minister Julia Pitera, która w kancelarii premiera odpowiada za walkę z korupcją. - Kontrolerzy wejdą do KRUS tak szybko, jak tylko się da, a kierownictwo PSL powinno bardziej zdecydowanie zdyscyplinować swoich członków -mówi Dziennikowi" Pitera. Wysłanie własnej kontroli zapowiedział też minister Sawicki. Jemu podlega KRUS.

- Jak znam premiera, to na pewno tej sprawy nie odpuści - mówi przewodniczący sejmowej komisji rolnictwa Leszek Korzeniowski (PO) (...).

GRZEGORZ RZECZKOWSKI: Zapowiedział pan wysianie kontroli do KRUS. Czy to wszystko, co zamierza pan zrobić w sprawie ujawnionych przez "Dziennik" nadużyć i nieprawidłowości w kasie?

MAREK SAWICKI: Biuro kontroli Ministerstwa Rolnictwa otrzymało ode mnie polecenie sprawdzenia, czy prowadzona przez KRUS polityka kadrowa jest zgodna z prawem. Konkretne decyzje podejmę dopiero po jej zakończeniu.

A co z prezesem Kwaśnickim

Jeśli potwierdzi się, że Roman Kwaśnicki nie przyznał się w oświadczeniu majątkowym do zasiadania we władzach spółki i fundacji, to będzie to wystarczający powód do jego odwołania.

Odwoła pan Romana Kwaśnickiego?

Jeżeli zarzuty potwierdzą się, złożę wniosek o jego odwołanie.

Od maja dyrektorem biura kadr i szkolenia KRUS jest pana szwagierka. Nie widzi pan w tym niczego niewłaściwego?

Pani Jadwiga Wiśniewska pracuje w KRUS od ośmiu czy dziesięciu lat. Ostatnio była wicedyrektorem tego biura.

Ale dopiero gdy został pan ministrem, awansowała na stanowisko dyrektora

Nie ingerowałem ani w zatrudnienie pani Wiśniewskiej w KRUS, ani w jej awans. To była suwerenna decyzja prezesa KRUS.

Źródło: Dziennik

Podobał się artykuł? Podziel się!