PAP: Zdaniem dużej części analityków na świecie obserwuje się odejście od łączenia produktów bankowych i ubezpieczeniowych. PZU w ramach przyjętej strategii chce te usługi łączyć, dlaczego?

Michał Krupiński: Obserwuję trend wręcz odwrotny. Jako PZU cenimy sobie możliwości sprzedaży naszych produktów w oddziałach banków i robimy to z sukcesem. Obserwuje się także konsolidację kapitałową pomiędzy bankami i grupami ubezpieczeniowymi. Ten model jest zatem dość powszechny. Zwłaszcza w krajach Beneluksu, we Włoszech, Hiszpanii czy Francji. Przy założeniu, że zostaną spełnione wszystkie warunki, takie jak zgody organów nadzoru, będziemy wkrótce właścicielami kontrolnego pakietu Pekao SA.

Po nabyciu pakietu akcji będziemy zarabiać na tych inwestycjach, tj. na zwyżce kursu akcji oraz dywidendach. Natomiast niezależnie od tego uważamy, że jest wiele korzyści po stronie działalności związanej z zarządzaniem aktywami oraz po stronie działalności na poziomie bancassurance. Nie tak dawno także niektóre banki w Polsce dokonały strategicznych aliansów z ubezpieczycielami. Zatem takie alianse istnieją. Byłoby więc niewłaściwe z naszej strony, żeby nie wykorzystać możliwości bycia ubezpieczycielem w ramach Pekao SA, biorąc pod uwagę, że po zamknięciu transakcji staniemy się wiodącym akcjonariuszem. To jest korzystne dla klientów Pekao i PZU.

Ta strategia ma duże szanse na sukces w Polsce, dlatego że mamy doświadczenia z innymi bankami. I produkty ubezpieczeniowe w zależności od banku sprzedają się bardzo dobrze. Teraz współpracujemy już z większością banków w Polsce, wiemy jak to robić i uważamy, że jest to kolejna możliwość uzyskania synergii pomiędzy nami i bankiem Pekao SA. Synergii to znaczy korzyści wynikających z obopólnej współpracy z zyskiem dla klientów. Widzimy zainteresowanie. Klienci często pytają w oddziałach banków o produkty ubezpieczeniowe.