Obecny poziom cen rynkowych rolnych w przypadku zbóż, czy rzepaku doprowadza w ubezpieczeniach upraw z dopłatami do paradoksalnej sytuacji: rolnik zmuszany jest do świadomego "niedoubezpieczenia" swoich plonów.

- Niedoubezpieczenie powstaje wtedy, gdy osoba wykupująca ubezpieczenie deklaruje sumy ubezpieczenia poniżej rzeczywistej wartości przedmiotu ubezpieczenia. Dajmy na to przykład rolnika, który zbiera średnio 4 t nasion rzepaku, zakładając cenę rynkową, która dochodziła w 2011 r. do poziomu 2200 zł za tonę, otrzymamy wartość plonu z jednego ha w wysokości 8800 zł. Planowane rozporządzenie określa na 2011 r. maksymalną sumę ubezpieczenia za jeden hektar uprawy rzepaku w wysokości 6000 zł. Powstaje zatem niebagatelna różnica 2800 zł/ha pomiędzy wartością jaką rolnikowi wolno zadeklarować do ubezpieczenia w ramach systemu ubezpieczeń z dopłatami, a rzeczywistą wartością plonów opartą na cenach rynkowych - tłumaczy Janusz Pavel, Dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Agrobiznesu HDI - Asekuracja.

Jak tłumaczy ekspert w przypadku utrzymania się wysokich cen płodów rolnych, grupa producentów, która zostaje "ukarana" zbyt niskimi maksymalnymi sumami ubezpieczenia (w Rozporządzeniu dot. maksymalnych sum ubezpieczenie red.), jest zazwyczaj grupą prowadzącą produkcję w regionach o wysokim poziomie plonowania (z racji występowania tam korzystnych warunków glebowo-klimatycznych) i równocześnie charakteryzująca się wysoką świadomością ubezpieczeniową.

- Towarzystwa ubezpieczeniowe oferujące ubezpieczenie upraw z dopłatami budżetu państwa działają w ramach określonych przez przedmiotową ustawę i muszą się godzić na niekorzystne dla ubezpieczających, konsekwencje związane z tego rodzaju ograniczeniami we swobodnym kreowaniu ochrony ubezpieczeniowej - dodaje ekspert. 

Obecnie planowany jest projekt rozporządzenia dotyczącego maksymalnych sum ubezpieczeń na rok 2012. Na dzień dzisiejszy trwają jednak konsultacje społecznie. Miejmy nadzieję, że zostaną one ustalone na odpowiednim poziomie, tzn.biorąc pod uwagę obowiązujące ceny poszczególnych upraw i zwierząt w skupach.

Podobał się artykuł? Podziel się!