- Społeczeństwa w większości krajów Europy przeszły przez proces przechodzenia rolników do nierolniczych sektorów w XIX i częściowo XX wieku. Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego nie tylko obciąża nierolniczą część społeczeństwa kosztem finansowania rolniczych świadczeń, ale przede wszystkim powoduje, że rolnicy nie wykorzystują swojego potencjału, który poza rolnictwem dałby im o wiele wyższe dochody. Produktywność rolnictwa jest bowiem (średnio) wielokrotnie niższa od produktywności uzyskiwanej w pozarolniczych sektorach - informuje profesor. 

System ubezpieczeń rolników budzi wiele kontrowersji. Znalezienie odpowiedniego rozwiązania dla tej sprawy jest bardzo trudne.

- Rolnicy powinni uczestniczyć w jednolitym powszechnym systemie ubezpieczeń. Będzie to dobre dla nich samych i dla całego polskiego społeczeństwa. Realizacja takiego celu wymaga oczywiście dość długiego okresu przejściowego i wielu dodatkowych działań. Ważne jednak, by proces ten rozpocząć jak najszybciej i dalej konsekwentnie realizować - stwierdza Marek Góra.

Profesor Góra zapytany o rozwiązanie jakie powinien wprowadzić rząd podkreśla, że KRUS jest dla zdecydowanej większości rolników po prostu instytucją pomocy społecznej i to jest główny problem.

- Ubóstwo na wsi jest większe niż w mieście. Walka z nim jest bardzo ważna i potrzebna. Nieporozumieniem jest jednak wykorzystywanie w tym celu instytucji w zamierzeniu ubezpieczeniowej, jaką jest KRUS. Niewłaściwa konstrukcja instytucji obniża jej efektywność w realizacji zadania jakim jest walka z ubóstwem. Taka konstrukcja uniemożliwia jednocześnie właściwą realizację zadań ubezpieczeniowych. KRUS można próbować reformować, ale - moim zdaniem, to nie da rezultatów. Reformowanie prowadzi bowiem do utrwalania wykluczenia rolników z reszty polskiego społeczeństwa. Dlatego KRUS w obecnej postaci należy zlikwidować. Celem nie może być jednak tylko dokonanie oszczędności budżetowych, lecz odblokowanie możliwości rozwojowych ludzi tkwiących w rolnictwie - uważa profesor.

Profesor Marek Góra jest współautorem projektu nowego polskiego systemu emerytalnego, który w 1999 zastąpił poprzedni system. Wprowadzenie tego systemu spowodowało, że Polska uważana jest za jeden z niewielu krajów, które podjęły udaną próbę przeciwdziałania ekonomicznym skutkom starzenia się ludności.