W czwartek odbyło się spotkanie ministra Krzysztofa Jurgiela z przedstawicielami rolników na temat ubezpieczeń upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Rozmawiano o wypracowaniu rozwiązań, które pozwolą na zmianę systemu ubezpieczeń rolnych "w kierunku zapewniającym stabilność produkcji rolniczej" - poinformował resort rolnictwa.

Propozycje zmian przedstawili m.in. przedstawiciele izb rolniczych. Jak poinformował PAP prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz, były dwa rozwiązania: jedno - wprowadzenie obowiązkowych ubezpieczeń; drugie zróżnicowanie produktów dla poszczególnych grup rolnictwa, np. dla sadowników czy producentów produkcji roślinnej, a także różnicowanie składek czy dopłat budżetowych.

Prezes zaznaczył, że na razie były to tylko niewiążące rozmowy. Dodał, że na spotkaniu były obecne firmy ubezpieczeniowe, przychylały się one raczej do propozycji ewolucyjnych zmian w systemie ubezpieczeń.

Jurgiel zapewnił, że w tej sprawie nadal będą prowadzone konsultacje, tak by doprowadzić do wypracowania satysfakcjonujących zmian. "Z dzisiejszej dyskusji wynika, że zmiany są potrzebne także w naszym systemie. Szukamy sposobów jego upowszechnienia" - zaznaczył minister.

Jak mówił, celem jest doprowadzenie do dalszego wzrostu liczby ubezpieczonych. "Zakładamy, że system stanie się powszechny. W pierwszym półroczu tego roku o ok. 40 proc. zwiększyła się powierzchnia upraw ubezpieczonych. Chcemy, aby było to 70-80 proc. powierzchni upraw. Wtedy będzie można powiedzieć, że system dobrze funkcjonuje" - stwierdził szef resortu rolnictwa.

Zaznaczył, że budżet dopłaca do ubezpieczeń rolnych, aby utrzymać opłacalność produkcji. Do 2020 r. na ten cel trafi 1,8 mld zł - podał resort.

Od 1 kwietnia br. obowiązują przepisy znowelizowanej ustawy o ubezpieczeniach rolnych. Umożliwią one szerszej grupie producentów rolnych uzyskanie dopłat do składek ubezpieczenia upraw rolnych. Dopłata wynosi obecnie 65 proc. składki, podniesiono składkę taryfowa z 3,5 do 9 proc. sumy ubezpieczenia.

Mimo korzystniejszych warunków zawierania umów, do końca czerwca br. zakłady ubezpieczeniowe sprzedały tylko ponad 107 tys. polis ubezpieczenia upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, tj. 17,8 proc. więcej niż w I półroczu ub. r.