Marek Bucior to wiceminister pracy – właśnie  to ministerstwo, na czele z PSL-owskim ministrem pracy Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem – wzięło na siebie ciężar bronienia ustawy w Sejmie. Podczas trzeciego czytania na żadne z pytań posłów rząd nie udzielił konkretnej odpowiedzi. Minister Władysław Kosiniak-Kamysz, podsumowując  tę cokolwiek jednostronną debatę stwierdził na pocieszenie, że ustawa będzie podlegała co cztery lata przeglądowi funkcjonowania, co daje możliwości wprowadzenia zmian. Opozycja twierdzi, że uchyli nowe prawo zaraz po dojściu do władzy.

Ale jak na razie mamy nowe uregulowanie, dotyczy ono – choć może lepiej byłoby powiedzieć: dotyka – także rolników.

BEZ WYJĄTKÓW

Rząd uznał, że dość już przywilejów dla poszczególnych grup zawodowych. Model jest jeden, wspólny dla wszystkich: na emeryturę idzie osoba mająca 67 lat. Tak kobieta, jak i mężczyzna. Okres dochodzenia do tego wieku rozłożono w czasie - od 2013 r. wiek emerytalny będzie wzrastał o trzy miesiące każdego roku. Tym samym mężczyźni osiągną docelowy wiek emerytalny 67 lat w 2020 r., a kobiety - w 2040 r. Przewidziano tzw. częściową emeryturę. Zgodnie z ustawą prawo do takiego świadczenia przysługuje kobietom w wieku 62 lat, które mają co najmniej 35 lat stażu ubezpieczeniowego (okresy składkowe i nieskładkowe) oraz mężczyznom, którzy ukończyli 65 lat i posiadają co najmniej 40 lat stażu ubezpieczeniowego. Częściowa emerytura stanowiłaby 50 proc. pełnej kwoty. Sejm przyjął też dwie poprawki PSL dotyczące rent i emerytur rolniczych. Umożliwiają one m.in. otrzymywanie renty rolniczej lub emerytury rolniczej w pełnej wysokości mimo prowadzenia działalności rolniczej z małżonkiem podlegającym ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu. Osoba pobierająca rentę rolniczą z tytułu niezdolności do pracy w gospodarstwie będzie mogła uzyskiwać dochodu z pracy pozarolniczej.

Rolnicy dłużej zachowają stare przywileje. Zgodnie z obecnym prawem rolnik, który nie osiągnął powszechnego wieku emerytalnego, ma prawo do emerytury po osiągnięciu 55 lat życia, w przypadku kobiet, i 60 lat w przypadku mężczyzn, jeżeli podlegał ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu przez okres co najmniej 30 lat i zaprzestał prowadzenia działalności rolniczej.