Przypomnijmy – ostatnia nowelizacja, długo wyczekiwana przez rolników pozbawionych pomocy państwa w sytuacji rezygnacji z pracy z powodu konieczności opiekowania się osobą niepełnosprawną, nie rozwiązała problemów. Okazało się, że nałożony obowiązek składania oświadczenia o zaprzestaniu prowadzenia pracy w gospodarstwie powoduje „wypadnięcie” rolnika z KRUS. 

Wiceminister Kazimierz Plocke zapowiedział dziś w sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, że uzgodniono w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej nowelizację ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Przyjęte rozwiązanie zakłada, że gmina płaciłaby składkę zdrowotną, a prowadzący gospodarstwo występowałby do KRUS z wnioskiem o ubezpieczenie go w KRUS na wniosek.

Zdaniem poseł Gabrieli Masłowskiej nie rozwiązuje to problemu: nadal wymagane będzie oświadczenie o rezygnacji z prowadzenia gospodarstwa, powstaną też problemy związane z koniecznością potwierdzania wstecz zaprzestania prowadzenia gospodarstwa.

Janina Pszczółkowska, zastępca prezesa  KRUS potwierdziła, że do momentu wejścia w życie nowelizacji przepisów świadczenie przysługiwało rolnikom, a składki opłacał burmistrz – jeśli osoba nie podlegała innemu ubezpieczeniu. Po uchwale NSA, stwierdzającej, że prowadzenie gospodarstwa jest negatywną przesłanką do przyznania świadczenia, gdyż zastępuje ono wynagrodzenie z tytułu zatrudnienia, a więc także prowadzonej działalności, w tym rolniczej. W maju wprowadzono więc zapis o koniecznym oświadczeniu w sprawie zaprzestania prowadzenia działalności rolniczej.

Za 560 zł zasiłku rolnik musi zrezygnować z prowadzenia gospodarstwa – podsumowała poseł Masłowska i uznała, że potrzebny jest powrót do poprzednich rozwiązań. Praca rolnika nie przebiega od godziny do godziny i nie wymusza nieobecności w domu, dlatego można ją pogodzić z opieką nad niepełnosprawnym. Odmienność rolnictwa, jako innej formy pracy, powinna być uwzględniona w przepisach – w tym kierunku powinny iść prace – sugerowała poseł.

Rada Rolników KRUS zaproponowała rozwiązania, jeśli zostaniemy wysłuchani, na pewno uda się wypracować korzystne przepisy – mówił Mariusz Gołębiowski, dodając, ż pozbycie się gospodarstwa jest problematyczne także dlatego, że osoba niepełnosprawna może umrzeć – a sytuacja opiekuna, który pozbył się gospodarstwa, będzie wówczas bez wyjścia.