O konieczności reformy KRUS mówi się co kilka miesięcy. Ale nie ma odważnych by przeprowadzić zmiany radykalne. Teraz problem powrócił za sprawą lekarzy protestujących przeciwko niskim wynagrodzeniom. Pojawiły się pomysły by pieniądze na podwyżki dla nich i finansowanie NFZ wziąć między innymi od rolników.

W Polsce rolnicy nie płacą składek na ubezpieczenie zdrowotne. Robi to za nich (i członków ich rodzin) budżet państwa. Wysokość tej składki obliczana jest wg zasady: wartość ½ q żyta x ilość hektarów przeliczeniowych. (Na leczenie rolników państwo wydaje 1,6 mld zł natomiast ubezpieczeni w ZUS czyli płatnicy podatków oddają od NFZ 37,1 mld zł.)

Dotychczasowe propozycje zakładają aby:

a) składki płacone z budżetu za rolników zostały urealnione, a więc podwyższone
b) rolnicy sami te składki płacili

Wicepremier Zyta Gilowska chciała nawet na ten cel wyegzekwować od rolników 9 proc. otrzymywanych przez nich dopłat bezpośrednich. Wysokość składki płaconej przez rolnika byłaby wówczas zależna jedynie od wielkości dopłat, nie uwzględniałaby ani liczby osób zatrudnionych w gospodarstwie, ani powierzchni gospodarstwa.

Najwięcej płaciliby po prostu ci, którzy otrzymują najwyższe dopłaty. Pomysł ten został jednak oprotestowany. Głos zabrał nawet premier Jarosław Kaczyński. Dyskusja wokół składek zdrowotnych nie cichnie. Za obowiązkiem płacenia ich przez samych rolników – opowiada się wielu ekonomistów.

Eksperci twierdzą, że jest wielu bogatych rolników, a prawie wszyscy mają jakieś dochody. Korzystają też (choć może mniej niż inni) z usług NFZ. Nie mogą więc być uprzywilejowani. Z drugiej strony, ewentualne urealnienie składek płaconych z budżetu to wyciąganie kolejnych pieniędzy z państwowej kasy. Wątpliwe więc, że będzie na to zgoda ministra finansów a także zgoda społeczna.

Na składkę zdrowotną za rolników składają się bowiem wszyscy choć rolnicy w małym stopniu. Wydatki z budżetu pokrywane są z podatków a rolnicy płacą ich niewiele. Przy okazji dyskusji na temat składki zdrowotnej rolników pojawiły się głosy, że pora zlikwidować KRUS, który jest „tworem” z czasów PGR. Wieś się zmieniła a więc jej mieszkańcy powinni podlegać takim samym prawom jak inni członkowie społeczeństwa.

Źródło: Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!