- Od 2010 r. wartość rynku rośnie dynamicznie, jednak w początkowej fazie optymizm przedsiębiorców był raczej umiarkowany: realizowali oni głównie inwestycje odtworzeniowe lub takie, które byli zmuszeni odłożyć na czas „po kryzysie”. Po pierwszym kwartale 2011 r. można już mówić o początku długofalowego trendu bazującego na inwestycjach o strategicznym charakterze, dowodzących realnej poprawy sytuacji w gospodarce – komentuje Wojciech Nowacki, prezes Zarządu BZ WBK Finanse & Leasing.

Wojciech Nowacki zwraca jednocześnie uwagę, że pomimo słabszych wyników sprzedaży w 2008 i 2009 r., polski leasing konsekwentnie dojrzewa i pod wieloma względami przypomina już najbardziej zaawansowane w korzystaniu z tego narzędzia kraje europejskie. Świadczy o tym np. rosnący od kilku lat udział maszyn i urządzeń w rynku leasingowym. Segment ten rośnie szybciej niż finansowanie pojazdów i stanowi obecnie aż 34 proc. wartości rynku.

Taki odsetek przybliża nas do średniej europejskiej – z danych Europejskiej Federacji Związków Spółek Leasingowych Leaseurope wynika, że udział MiU w strukturze finansowanych środków trwałych w Europie wynosi 35 proc. (ostatnie dostępne dane za 2009 r.).

Zarówno na polskim, jak i europejskim rynku w strukturze finansowanych przedmiotów od lat dominują ruchomości. Według danych za 2010 r. w Polsce stanowią one blisko 93 proc. rynku, w Europie jest to ok. 90 proc.

Wojciech Nowacki zwraca też uwagę na rosnące oczekiwania klientów wobec firm leasingowych, dla których obok ceny coraz bardziej istotne są jakość obsługi, mała liczba formalności oraz indywidualne podejście. – Rosnąca świadomość oraz wysokie wymagania klientów sprawiają, że do uzyskania przewagi rynkowej nie wystarcza już konkurencyjna oferta produktowa. Konieczne są także wysokie kwalifikacje i dyspozycyjność doradców oraz ich zaangażowanie w obsługę klientów – dodaje Wojciech Nowacki.