- Od dawna postulujemy połączenie ZUS i KRUS i nie widzę żadnego powodu, żebyśmy mieli utrzymywać dwie oddzielne instytucje w każdym mieście w Polsce – mówił Janusz Palikot w Sejmie. - Tylko po to, żeby działacze Polskiego Stronnictwa Ludowego mieli tam etaty? Proszę mi wytłumaczyć, na poziomie organizacyjnym, panie ministrze, po jaką cholerę ZUS i KRUS, i pałace ZUS-owskie i KRUS-owskie w każdym polskim mieście, kiedy te dwie odrębne składki dla rolników i nierolników można z pewnością wyliczyć w jednym pomieszczeniu, które zresztą powinno być redukowane i pomniejszane, a nie powiększane, tak jak w większości oddziałów Zakładu Ubezpieczeń Społecznych?

Zdaniem Palikota, sytuacja ZUS i konieczność wydłużenia wieku emerytalnego  powinny wreszcie stać się wezwaniem do prawdziwej debaty: - Co zrobić, żeby w Polsce było więcej pracy i żeby uzyskiwana przez polski przemysł marża, a później płaca przez polskich pracowników była odpowiedniej jakości, odpowiedniej wielkości?

Palikot podkreślił, że są niskie pensje, niskie odprowadzane składki ubezpieczeniowe, a 30 proc. umów to umowy śmieciowe.

- To wszystko razem, plus ogromna liczba rencistów, plus ogromna liczba młodych emerytów, plus ogromna liczba rolników, którzy nie produkują niczego na zewnątrz, tylko na swoje własne zapotrzebowanie, tworzy potworny problem z miejscem pracy i z pracą w Polsce.

Podobał się artykuł? Podziel się!