Kłopoty wzięły się z braku środków na dopłaty do różnicy między oprocentowaniem rynkowym a preferencyjnym. Dla sadowników, którzy rozpoczęli już sezon to spory problem.

Mirosław Maliszewski, prezes ZS RP: - jest zainteresowanie bardzo duże, bo staty były ogromne. Trzeba było sporo środków na odtworzenie produkcji. Ale tekże wielu sadowników, którzy nie mogą korzystać z programu rozwoju obszarów wiejskich - korzysta z kredytów preferencyjnych na inwestycje w swoich gospodarstwach. Dlatego jest silna potrzeba, aby te środki jak najszybciej trafiły do banków, aby tych kredytów można było udzielać.

Sprawa wyjaśniła się po tym, jak Sejm przyznał Agencji Restrukturyzacji dodatkowe 60 mln zł.

Artur Ławniczak, wiceminister rolnictwa: - wszystkie banki zostały poinformowane, podpisały stosowne porozumienia z ARiMR. Otwiera to już drogę wszystkim naszym rolnikom, aby bezpośrednio kontraktować się z bankami i korzystać z tych kredytów.

Fundusze starczą na akcję kredytową w wysokości  1 mld zł. Rząd rozpoczął już starania o przyznanie Agencji Restrukturyzacji pieniędzy na preferencyjne kredyty w drugiej połowie roku. Jak na razie rolnicy po pożyczki mogą udawać się do 8 banków.

Źródło: Witold Katner/Agrobiznes