Transport rolniczy to - według KRUS - nie tylko przewóz surowców i produktów wytworzonych w gospodarstwie, lecz także przewóz osób, które mają coś do załatwienia w związku z prowadzeniem gospodarstwa czy przemieszczanie przedmiotów i materiałów w obejściu. Podczas transportu zdarza się dużo wypadków: od kolizji drogowych po potknięcia i upadki czy poparzenie przenoszonym wrzątkiem.

Główne przyczyny wypadków podczas prac transportowych to:
  • niewłaściwa (nierówna, śliska, zagracona) powierzchnia obejścia,
  • brak mechanizacji prac transportowych, a więc przenoszenie ciężarów w ręku, po drabinach i po schodach (w gospodarstwie często brak jest nawet tak prostych urządzeń, jak wózki i taczki),
  • zły stan drabin, brak zabezpieczeń przed poślizgiem i przechyłem, nadmierna stromizna schodów i brak poręczy,
  • brak zabezpieczeń przed upadkiem w otworach zrzutowych (stropowych i ściennych),
  • brak wyposażenia przyczep i rozrzutników obornika w stopnie, czyli brak dojścia na powierzchnię ładunkową, kiedy trzeba oczyścić podłogę czy dokonać załadunku,
  • nieużywanie pasów zabezpieczających ładunek podczas transportu po drogach publicznych, 
  • brak drabin aluminiowych, służących do bezpiecznego wchodzenia i schodzenia z przyczep i rozrzutników obornika (po ich załadowaniu np. słomą) lub brak zastępujących drabiny aluminiowe drabin sznurowych, które dodatkowo spinają ładunek, co zwiększa bezpieczeństwo,
  • przewożenie osób pomagających w pracach transportowych na wysoko załadowanych przyczepach, dyszlach, belkach zaczepowych lub błotnikach ciągników.
Do wypadków dochodzi też na skutek nieumiejętnego prowadzenia pojazdów i prowadzenia ich w stanie nietrzeźwym. Najgroźniejsze w skutkach są przejechania, uderzenia, pochwycenia przez środki transportu i przemieszczające się maszyny rolnicze. Maszynami użytkowanymi najintensywniej, i to o każdej porze roku, są ciągniki. Rocznie dochodzi podczas ich eksploatacji do około 1200 wypadków. To tylko 4 proc. ogólnej liczby wypadków w rolnictwie, ale aż 14 proc. wszystkich wypadków śmiertelnych. Następują one zwykle podczas przewrócenia ciągnika i przejechania przez ciągnik.

Zdarzają się także przyciśnięcia podczas manewrowania, poparzenia w czasie uzupełniania płynu w nagrzanych chłodnicach, urazy palców podczas wymiany pasków klinowych napędzających sprężarkę i prądnicę oraz porażenia prądem lub elektrolitem podczas ładowania akumulatorów - w sumie około 200 wypadków rocznie. Z użytkowaniem ciągników związane są także wypadki podczas agregatowania maszyn, narzędzi i przyczep, jeśli ciągnik nie jest wyposażony w układ "CHITCH-TRONIC" i szybkosprzęg.

Ciągnik jest pojazdem jednoosobowym, dlatego osoby pomagające rolnikowi, np. przy zwózce słomy, jadą na załadowanej przyczepie, co stwarza duże zagrożenie. Na szczęście ciągniki wyposażane są już także w kabiny poszerzane, z dodatkowym siedziskiem.

Chcąc zapobiegać wypadkom w czasie prac transportowych, KRUS czyni starania w ramach działań prewencyjnych, by na rynku pojawiły się:
  • proste ramy ochronne do ciągników klasy 0,6 i 0,9 - do zamontowania przez samych rolników użytkujących ciągniki bez kabin i ram ochronnych,
  • rozrzutniki obornika i przyczepy rolnicze z pojedynczymi burtami, które mają:

- dodatkowy stopień ułatwiający dojście do skrzyni ładunkowej, kiedy trzeba ją oczyścić i umyć,
- drabiny aluminiowe i uniwersalne ściągacze spinające ładunki,
- drabiny sznurowe wraz z uniwersalnymi ściągaczami.

  • obuwie i ubrania robocze i inny sprzęt ochrony indywidualnej.
Rolnicy powinni rozumieć konieczność stosowania prostych sposobów chroniących ich zdrowie i życie. Przecież nawet wyślizgana podeszwa butów roboczych może być przyczyną tragicznego wypadku.

Źródło: "Farmer" 12/2005

Podobał się artykuł? Podziel się!