Podczas spotkania z rolnikami, które odbyło się w poniedziałek w Olsztynie minister rolnictwa Marek Sawicki powiedział, że rolnicy to jedna z nielicznych grup zawodowych, które mogą przechodzić na wcześniejszą emeryturę. Teraz rolnicy mogą przechodzić na wcześniejszą emeryturę po opłaceniu 120 składek kwartalnych.

 - Wszyscy z przywilejów schodzą i rolników to nie ominie. Pracujemy jednak nad tym, by od momentu wejścia w życie reformy emerytalnej, nad którą pracujemy (rząd PO i PSL - red.) jeszcze przez pięć lat był okres przejściowy, w którym rolnicy będą mogli na taką emeryturę przejść - powiedział Sawicki zastrzegając, że ostatecznego kształtu tej ustawy jeszcze nie ma, ponieważ prace nad projektem trwają.

Minister przyznał, że wydłużenie wieku emerytalnego dla rolników do 67. roku życia to nie jedyna zmiana czekająca rolników i ich rodziny. Powiedział, że w jego resorcie trwają prace nad projektem zmian podatkowych dla rolników; w pracach tych, jak dodał Sawicki, uczestniczą także przedstawiciele ministerstwa finansów.

 - Jedni rolnicy mówią, że chcą płacić podatek dochodowy, inni, że go nie chcą. Pracujemy nad takimi zmianami, które mają być neutralne dla budżetu, jednocześnie nie będzie to próba zwiększenia obciążeń finansowych dla rolników. Ma być to system bardzo prosty i chcemy, by miał on charakter motywacyjny do rozwijania działalności rolniczej i w ramach prowadzenia gospodarstwa skłaniał do uruchamiania działalności pozarolniczej - mówił Sawicki.

Podkreślił, że nie wchodzi w grę podatek ryczałtowy. - PSL nie zgodzi się na podatek ryczałtowy. Chodzi o rzeczywiste przychody, a nie statystyczne - mówił.

Sawicki powiedział rolnikom, że podatek dochodowy ma być zróżnicowany w zależności od wielkości gospodarstwa i wysokości osiąganych przez nie dochodów. Najmniejsze gospodarstwa (nie doprecyzowano jeszcze ich wielkości - red.) mogłyby pozostać w dotychczasowym systemie. Ci, którzy by chcieli pozostać w starym systemie, płaciliby podatek od rzeczywistych przychodów w wysokości ok. 2 proc.

Większe gospodarstwa (dochód powyżej 600 tys. zł rocznie), podobnie jak teraz przedsiębiorstwa, musiałyby prowadzić książkę przychodów i rozchodów i na podstawie jej zapisów odprowadzać podatek. Sawicki podkreślił, że propozycje te są na razie w fazie przygotowań i opracowań.

Podobał się artykuł? Podziel się!