- Dlaczego okładając składką zdrowotną domowników powyżej 16. roku życia, inaczej niż ma to miejsce w przypadku pracowników i osób samozatrudnionych, łamie się Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej? - poseł Barbara Bartuś, Prawo i Sprawiedliwość, przypomniała wątpliwości posłów z jej klubu wobec ustawy, zgłaszane jeszcze przed rokiem. - Wszak Trybunał Konstytucyjny nakazał zróżnicowanie rolników w zakresie dochodów, a nie ilości dzieci.

To tylko niektóre z wątpliwości, jakie przedstawili do ustawy posłowie. Ustawę przyjęli jednak bez poprawek, kierując się koniecznością uniknięcia niebezpieczeństwa pozostania rolników poza systemem ubezpieczeń.

- Mniej więcej przy 91 proc. ściągalności miesięcznie około 10 mln spływa do Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i środki te przekazywane są do Narodowego Funduszu Ochrony Zdrowia – wyliczał poseł Piotr Walkowiak. - System w tym zakresie zabezpiecza rolników i członków ich rodzin. Zostało nim objętych 306 800 gospodarstw. Właściciele tych gospodarstw są objęci, czyli to są wszystkie osoby ubezpieczone w KRUS-ie i posiadające gospodarstwo powyżej 6 ha przeliczeniowych. Do tego dochodzi 173 720 osób, tzw. domowników, w której to grupie znajdują się współmałżonkowie oraz dzieci, które ukończyły co najmniej 16. rok życia. Tutaj w tym systemie jest taka możliwość, nie do ukończenia 25. roku życia i kontynuowania nauki, tak jak w systemie ubezpieczeń w ZUS. W przypadku pobierania nauki ubezpieczenie dla domowników nie jest ubezpieczeniem obowiązkowym. Z tego też względu przez okres pobierania nauki, kiedy członkowie rodzin wykonują pewne prace dorywczo, nie są odprowadzane składki zdrowotne.

- Rzeczywiście, strona rządowa z opóźnieniem rozpoczęła przygotowania projektu ustawy, ale dla dobra rolników i członków ich rodzin klub Platforma Obywatelska będzie głosował za przyjęciem powyższego projektu ustawy – argumentowała w imieniu swojego klubu poseł Iwona Kozłowska.

Poseł Tadeusz Tomaszewski, Sojusz Lewicy Demokratycznej, zapowiedział wstrzymanie się jego klubu od głosu.

- W związku z powyższym, wiedząc o tym, co groziłoby, gdyby tej ustawy nie było – właśnie 1420 tys. osób bez podstawy prawnej ubezpieczenia – oczywiście nie udzielimy wsparcia takiemu projektowi, ale też nie będziemy głosować przeciwko, bo odpowiedzialność za to muszą wziąć ci, którzy doprowadzają do takiej sytuacji poprzez zaniechanie pracy nad rozwiązaniami systemowymi, mimo że wcześniej w sposób przejrzysty mówił o tym premier Donald Tusk w swoim exposé.

 

Przedstawiciele innych klubów poparli projekt, wyrażając nadzieję, że pod koniec 2013 roku sytuacja szybkiego procedowania nie powtórzy się, a problem wyliczania dochodowości w rolnictwie zostanie rozwiązany.

Podobał się artykuł? Podziel się!