Wszystko to z powodu składek, które w ubiegłym roku ZUS zwrócił rolnikom za lata 2004 - 2006. Składki musiały być zwrócone, bo TK aż dwukrotnie uznał, że przepisy, które od 1 października 2004 r. nie pozwoliły rolnikom prowadzącym własne firmy płacić składek do Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, były niekonstytucyjne.

Najpierw, 13 marca 2006 r., Trybunał orzekł, że niezgodny z konstytucją był przepis wyłączający z ubezpieczenia w KRUS rolników tylko z tego powodu, że płacili podatek dochodowy na zasadach ogólnych. Po tym wyroku szacowano, że dotyczył on 21 tys. osób.
Następny wyrok TK, z 18 lipca 2006 r., miał jeszcze większe skutki, bo dotyczył już nie tylko rolników wykluczonych z KRUS z powodu formy opodatkowania, ale wszystkich, których objęła ta niekorzystna zmiana. Trybunał stwierdził wyraźnie, że ustawodawca nie mógł w ciągu roku (2004 r.) zmienić warunków ubezpieczenia społecznego rolników prowadzących działalność gospodarczą. Nie miał prawa wprowadzić warunków, do których rolnicy nie mieli szansy się już dostosować (bo dotyczyły minionego 2003 r.) - czytamy w dzienniku.

Rolnicy wygrali więc dwukrotnie i zaczęli składać do ZUS korekty deklaracji. Na ich podstawie mogli dostać zwrot niesłusznie zapłaconych składek. ZUS pieniądze im oddał, ale tu pojawił się kolejny problem. Składki, choć dotyczyły okresu od października 2004 r. często do połowy 2006 r., zostały zwrócone rolnikom w całości w 2006 r. Automatycznie więc zwiększyły im przychód i podatek za 2006 r.

O tym, że zwrócone składki trzeba wliczyć do przychodu (gdy dotyczy to składek na ubezpieczenia społeczne i Fundusz Pracy) lub wprost do podatku (składki na ubezpieczenia zdrowotne), przekonują już pierwsze odpowiedzi urzędów skarbowych na pytania rolników. W piśmie z 7 lutego 2007 r. Urząd Skarbowy w Radzyniu Podlaskim wyjaśnił, że składki odliczone wcześniej od dochodu rolnik ma teraz doliczyć do przychodu za 2006 r., a odliczone od podatku - dodać do tego podatku.

Źródło: Rzeczpospolita