Jak powiedział premier podczas konferencji prasowej podsumowującej 100 dni rządu, przyjęcie tej propozycji oznaczałoby chociażby, że rolnicy przechodziliby na emeryturę w zbyt młodym wieku. Przy założeniu, że składkę opłacają od 16. roku życia, szybko uzyskaliby (nawet gdyby wymagany  okres składkowy wynosił 35 lat) prawo do przejścia na emeryturę, z którego skorzystaliby wobec dużego bezrobocia na wsi.

Z wypowiedzi tej wynika, że premier zakłada ten sam okres ubezpieczenia i wiek emerytalny dla rolnika i osób pracujących poza rolnictwem.

Pośrednio można też więc wywnioskować, że rząd nie zrezygnował z wprowadzenia jednego systemu ubezpieczeń, chociaż ostatnio pojawiały się wypowiedzi, że „KRUS zostaje".

Podobał się artykuł? Podziel się!