Aleksnadra Szelągowska z Ministerstwa Rolnictwa przypomina, że rolnicy mogą zawiarać umowy Z wybranymi przez siebie firmami ubezpieczeniowymi. Co roku w listopadzie zgłaszają się do Ministra Rolnictwa zakłady, które chcą świadczyć ubezpieczenia na zasadach wynikających z ustawy o obowiązkowych ubezpieczeniach. Obecnie warunki przyjęły: Powszechny Zakład Ubezpieczeń S.A., Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW”, Concordia Polska Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych oraz, MTU Moje Towarzystwo Ubezpieczeń.

Rolnicy muszą mieć zawarte polisy na 50 proc. swoich upraw rolnych, na które otrzymują dopłaty bezpośrednie. Jednak nie na wszystkie. Są to zboża, kukurydza, rzepak, rzepik, chmiel, tytoń, warzywa gruntowe, drzewa i krzewy owocowe, truskawki, ziemniaki, buraki cukrowe i rośliny strączkowe. Tą są te gatunki roślin, które w połowie zadeklarowanej do dopłat bezpośrednich muszą być obowiązkowo ubezpieczone.

Do czasu zmiany ustawy, która jest obecnie w Sejmie procedowana, ubezpieczenie obowiązkowe ma być pakietowe, czyli obejmować huragan, powódź, susze, grad, przezimowanie i przymrozki wiosenne. To jest tych pięć ryzyk, które podlegają pod ubezpieczenie w pakiecie. Z tym, że teraz w nowelizowanej ustawie mamy zamiar ograniczyć ubezpieczenie obowiązkowe do jednego ryzyka.

W momencie kiedy rolnik nie mógłby przedłożyć polisy ubezpieczenia obowiązkowego w trakcie kontroli to wtedy jest karany sankcjami. Sankcja to jest 2 euro od ha nie ubezpieczonego. Kurs euro jest brany z pierwszej tabeli przeliczeniowej NBP danego roku kalendarzowego. Dzisiaj byłoby to 7 zł 10 gr od hektara.

Rolnik może uniknąć sankcji, jeżeli będzie miał odmowę ubezpieczenia upraw od co najmniej dwóch zakładów ubezpieczeniowych - informuje Szelągowska.

Czy rolnik, który nie ubezpieczy 50 proc. upraw straci dopłaty bezpośrednie? Ani teraz, ani w przyszłości nie ma takich sankcji. Mimo braku ubezpieczenia obowiązkowego ARiMR wypłaci dopłaty do gruntów rolnych.

Od 2010 r. będzie ubezpieczenie upraw powiązane z pomocą krajową. Np. gdy po wystąpieniu suszy Minister Rolnictwa będzie uruchamiał kredyty klęskowe a rolnik nie będzie miał wykupionej polisy ubezpieczeniowej, a będzie chciał korzystać z tych kredytów to otrzyma o połowę mniejszą dopłatę do ich oprocentowania z budżetu, niż rolnik, który ma wykupioną polisę.

źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!