Ustawa o ubezpieczeniach rolniczych gwarantuje rolnikom refundacje połowy wysokości polisy. Mimo to w zeszłym roku na jej wykupienie zdecydowało się niecałe 30 tys. osób. Aby to zmienić, rząd zdecydował się wprowadzić od 1 lipca obowiązek ubezpieczenia połowy upraw.

Problem w tym, że zakładom ubezpieczeniowym nie podobał się zaproponowany system finansowania obowiązkowych ubezpieczeń. Firmy groziły, że nie będą sprzedawać polis. Wszystko wskazuje jednak na to, że kompromis został osiągnięty.

Konrad Rojewski, Polska Izba Ubezpieczeń: - oczywiście, będą zawierać ubezpieczenia, myślę, że 2 – 3 lata możemy nawet dopłacać do tych ubezpieczeń. A to oznacza jedno. Rozważane przez rząd przesunięcie terminu wejścia w życie obowiązku ubezpieczenia połowy upraw na 2009 r. jest nieaktualne.

Marek Sawicki, minister rolnictwa: - nie planujemy przesunięcia i z tych informacji, które mam jest możliwe, że ustawa wejdzie normalnie w życie i będzie funkcjonowała od lipca tego roku.

Kompromis był możliwy między innymi dlatego, że firmy ubezpieczeniowe zgodziły się wypłacać odszkodowania już od 10 proc. strat w uprawach. Początkowo chciały, aby poziom tzw. franszyzy integralnej wynosił, aż 30 proc.

Źródło: Witold Katner/Agrobiznes