- Pierwszy etap reformy KRUS wejdzie w życie 1 stycznia 2009 r. - zapewnia minister rolnictwa Marek Sawicki.

Od tego dnia rolnicy będą płacili różne składki na swoje emerytury. Obecnie wszyscy płacą tyle samo - po ok. 190 zł kwartalnie. Minister rolnictwa zaproponuje rządowi, by wysokość składki zależała od tzw. wartości ekonomicznej gospodarstwa. Wyliczy ją Instytut Ekonomiki Rolnictwa na podstawie tego, co rolnik uprawia i w jak dużym gospodarstwie. (...)

Rolnik może mieć zaledwie 1 ha i jednocześnie hodować tysiące sztuk drobiu i osiągać niezłe dochody. Propozycja ministra oznacza, że IER przygotuje coś w rodzaju średniej dla gospodarstw o określonym profilu produkcji. Wraz ze zróżnicowaniem składek 2009 wejdzie też w życie zróżnicowanie wielkości wypłacanych emerytur. Jeśli rząd przyjmie projekt reformy, to po miesięcznych czerwcowych konsultacjach już w lipcu trafi on do Sejmu. Jednak być może posłowie nieco go zmienią. Wiadomo, że większość posłów PSL woli wyliczać składkę na podstawie wielkości gospodarstwa.

Drugi etap reformy KRUS - według założeń Sawickiego - zacząłby się od roku 2011. Wówczas wielkość składki byłaby oparta nie na szacunkach dochodów, ale prawdziwym rachunku ekonomicznym prowadzonym przez każdego rolnika. Od tego roku polscy rolnicy, aby otrzymywać unijne dopłaty, będą i tak musieli prowadzić pełną dokumentację wszystkich zdarzeń w gospodarstwie, czyli dokumentować kupno pasz, maszyn, środków ochrony, sprzedaż swoich produktów itd.

Sawicki proponuje, by od 2011 r., kiedy wejdzie w życie II etap reformy, rolnicy mieli jeszcze pięcioletni okres przejściowy. W tym czasie mogliby wybrać, czy oprzeć wysokość składki na rachunku przychodów i rozchodów, czy na szacunkowej wartości ekonomicznej.

Minister dementuje informacje prasowe o możliwości wprowadzenia podatku dochodowego dla rolników. W ogóle o tym z Platformą nie rozmawiamy, nie mamy projektów, nie prowadzimy żadnych uzgodnień, nawet w samym resorcie rolnictwa o tym się nie dyskutuje - zapewnił Sawicki.

Źródło: PAP