Ten rodzaj kredytów pozwala rolnikom finansować zakup ziemi. Środków na nie zabrakło już w czwartym kwartale ubiegłego roku. Uspokoić sytuację miały zwiększone środki na kredyty z dopłatą do kapitału i umożliwienie przez ANR korzystniejszych rat na zakup ziemi. W końcu roku udało się też znaleźć niewielkie dodatkowe środki na kredyty z dopłatą do oprocentowania, które ARiMR podzieliła między banki, przeznaczając je tylko na finansowanie kredytów na zakup ziemi.
- Dostałem w końcu roku zaledwie jedną trzecią potrzebnych środków - alarmuje Jerzy Herrmann z Zielonej Góry. - Teraz bank poinformował, że limity środków na 1 kwartał pozwalają na zaspokojenie 10 proc. potrzeb i zostały już wyczerpane. Jeśli tak jest naprawdę, to co ma zrobić 90 proc. rolników, którzy mieli obiecane kredyty, wygrali przetargi i nie mają teraz środków na sfinalizowanie zakupu? Przecież to jest zmarnowane zaangażowanie, stracony czas i środki. Co z wpłaconym wadium?
Zdaniem Jerzego Herrmanna kredyty z dopłatą do kapitału nie są korzystne w jego sytuacji, ANR nie zaproponowała mu też zakupu z rozłożeniem płatności na raty - czeka na decyzję banku.
- Czas nagli. Przecież żeby wejść w kwietniu na pole, powinienem już zaplanować pracę. A powinienem chociażby wcześniej wyciąć samosiejki - mówi nasz rozmówca.
















A w ogóle są u was przetargi? U nas ANR nic nie organizuje od 2 miesięcy.
a jaki to bank bo i mnie BS zaczyna wkurzać a szczególnie jego pracownicy
Jak banki nie mają pieniędzy to kto ma je mieć? Ludzie którzy tam pracują często nie mają bladego pojęcia że rolnik jak składa wniosek o kredyt na zakup ziemi to ma już sprecyzowany plan na te środki np. jest przetarg w określonym terminie i potem już będzie za późno, ale tak jak wspomniałem na początku często słyszy się odpowiedź że nie ma środków, że taka jest procedura itd.