Powołanie przez sejmową Komisję Rolnictwa i Rozwoju Wsi podkomisji do rozpatrzenia poselskiego projektu ustawy o Trójstronnej Komisji Dialogu Społecznego w Rolnictwie stało się okazją do wymiany zdań na temat sposobu reprezentowania rolników.

- Ten projekt ma na celu jedną najważniejszą rzecz – stworzyć miejsce, stworzyć porę, stworzyć forum do dyskusji między partnerami gospodarczymi, stroną administracji rządowej i partnerami społecznymi działającymi w rolnictwie, do dyskusji na temat bieżącej sytuacji, perspektyw, budżetu, polityki europejskiej, zajmowania polskich stanowisk, rozwiązywania trudnych problemów, które się pojawiają, a ich w rolnictwie jest niemało. Jest propozycja, aby funkcjonowało to w formule Trójstronnej Komisji Dialogu Społecznego w Rolnictwie – rzeczywiście, podobnie jak funkcjonuje Komisja Dialogu Społecznego, która jest procedowana w Senacie – tak poseł Mirosław Maliszewski rekomendował posłom projekt.

Wiceminister rolnictwa Tadeusz Nalewajk poparł projekt: - Na dzień dzisiejszy nie ma stanowiska rządu - mówił. - Oczywiście, stanowisko rządu będzie opracowywał minister rolnictwa i rozwoju wsi. My jesteśmy zdecydowanym zwolennikiem uchwalenia tej ustawy. Jeśli chodzi o same zapisy, to ustawodawca rozstrzygnie, jakie one będą. Myślę, że nawet ostatnie kilka miesięcy pokazało, że byłoby dobrze zinstytucjonalizować dialog społeczny. Powiem wprost – mieliśmy nieraz protesty i nie potrafiliśmy zidentyfikować, jaka organizacja organizuje protest. Tak było swego czasu, nie będę wchodził dalej w ten temat. Dlatego mówię, że jesteśmy zdecydowanym zwolennikiem. Zresztą na różnych spotkaniach u ministra i w resorcie podnoszony był temat dialogu, żeby to unormować prawnie.

Dalsze prace nad projektem popierali przedstawiciele obecnych podczas obrad komisji związków i organizacji rolniczych. Zaznaczyła się jednak różnica dotycząca finansowania organizacji rolniczych. Przedstawiciel Samoobrony Lech Kuropatwiński wskazał, że nie jest wypłacona dotacja dla organizacji działających w Copa-Cogeca.

- Mamy już ostatni termin zapłacenia składki do COPA COGECA. Jeśli nie zapłacimy, to grozi nam wykluczenie i kto wtedy w organizacji COPA COGECA będzie odpowiadał za sprawy narodowe, rolne, które tam są przez nas podkreślane i wielokrotnie napiętnowane? Dzisiaj naprawdę istnieje niebezpieczeństwo w handlu ze Stanami Zjednoczonymi, które na całą potęgę przygotowują się na wejście do UE i tak samo do Polski – mówił Kuropatwiński.