Nasz czytelnik stanął przed nieodwracalnym faktem: oto upłynęło pięć lat odkąd prowadzi gospodarstwo. A przypomnijmy, że „młody rolnik” na użytek dopłat bezpośrednich to taki, który m.in. po raz pierwszy rozpoczyna działalność w gospodarstwie rolnym jako kierujący tym gospodarstwem rolnym lub który rozpoczął już działalność w gospodarstwie rolnym w ciągu pięciu lat przed pierwszym złożeniem wniosku w ramach systemu płatności podstawowej lub systemu jednolitej płatności obszarowej. Ponadto jego wiek w pierwszym roku składania wniosku o przyznanie jednolitej płatności obszarowej w ramach systemu płatności bezpośrednich na lata 2015-2020 nie może przekraczać 40 lat (tj. nie ukończył 41 roku życia w pierwszym roku składania wniosku o przyznanie jednolitej płatności obszarowej w ramach systemu płatności bezpośrednich na lata 2015-2020).

Więcej: Młody rolnik inaczej w PROW i w dopłatach bezpośrednich

Nasz czytelnik pomyślał więc, czy nie lepiej byłoby, aby o dopłaty wystąpiła w tym roku jego żona, wprawdzie bez ziemi i w ZUS, poza tym jednak jak najbardziej spełniająca jeszcze wymogi młodego rolnika. Niestety w ARiMR odmówiono żonie nadania numeru gospodarstwa. Trzeba by mieć rozdzielność majątkową - powiedziano. Słusznie? Przecież dopłaty przysługują temu, kto faktycznie użytkuje ziemię, więc dlaczego nie może to być żona, skoro może być np. dzierżawca?

Zapytaliśmy i my w agencji. Czy może wystąpić o dopłaty bezpośrednie żona właściciela gospodarstwa, a nie on sam? Czy żona musi mieć numer gospodarstwa, być właścicielką jakiejś części gospodarstwa? Jakie konsekwencje będzie mogła mieć taka zamiana, np. gdyby rolnik chciał wystąpić o pomoc z PROW (w grę wchodzi np. "Restrukturyzacja małych gospodarstw") to jak będzie wyliczał wielkość swojego gospodarstwa? Kto będzie mógł otrzymać zwrot akcyzy i na kogo powinny być wystawiane faktury?