PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

MRiRW: Nie trzeba zmian w zasadach sprzedaży żywności przez rolnika

MRiRW: Nie trzeba zmian w zasadach sprzedaży żywności przez rolnika „Umożliwienie rolnikom sprzedaży bezpośredniej produktów przetworzonych” było drugim – po ustawie zapobiegającej wyprzedaży ziemi obcokrajowcom – postulatem rolników protestujących w 2015 roku pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów; fot. MP

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 16-11-2017 10:39

Tagi:

Konsument może kupować żywność u rolnika. Dlaczego jednak rolnik nie może sprzedawać żywności do sklepu czy stołówki? W którym momencie żywność ta staje się zagrożeniem na rynku?



Ten dylemat pozostaje bez wyjaśnienia. Ostatnio (a to już rok temu) przyjęte przepisy wprowadzające możliwość „rolniczego handlu detalicznego” potwierdziły, że nie ma zagrożenia wynikającego ze sposobu produkcji żywności przez rolnika. Rolnikowi wolno – po zarejestrowaniu – wytwarzać żywność i sprzedawać ją bezpośrednio konsumentowi we własnym gospodarstwie.  Dlaczego jednak nie wolno sprzedawać jej do sklepu? Tego wciąż nie wiadomo. W którym momencie powstaje zagrożenie? Niestety nie ma odpowiedzi na to pytanie także w odpowiedzi udzielonej przez MRiRW na dezyderat sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Ministerstwo wymienia w niej wiele form sprzedaży dostępnych rolnikowi – w tym możliwość prowadzenia zatwierdzonych i nadzorowanych zakładów funkcjonujących jako działalność marginalna, ograniczona, lokalna (MOL), co pozwala sprzedawać do sklepu. Problem w tym, że nie każdy rolnik chce i potrzebuje prowadzić przetwórstwo w trybie ciągłym, wielu natomiast chętnie podreperowałoby okazjonalnie swoje budżety, np. wyciskając soki wtedy, kiedy mają owoce. Naprawdę potrzeba wytaczać całą urzędniczą machinę kontroli i nadzoru, aby do pobliskiego sklepu czy szkolnej stołówki mogła trafić surówka, zrobiona z warzyw, które wczoraj zebrano?

Zakres „rozmachu” rolniczego przetwórstwa ograniczają przepisy finansowe.

Niestety nic nie wskazuje na to, aby rząd dał się przekonać do rozluźnienia przepisów dotyczących sposobu sprzedaży.

„Dziękuję za ustawę, która umożliwia rolnikom bezpośrednią sprzedaż detaliczną tego, co sami w swoich gospodarstwach wytworzyli. Dobrze, że ta ustawa jest, że ona obowiązuje od 1 stycznia ‒ bardzo wielu rolników w Polsce na nią czekało. Ale proszę, aby Pan Minister i Państwo Posłowie przeanalizowali, czy nie można poszerzyć zakresu tej ustawy po to, by polski rolnik mógł sprzedawać to, co wytworzy w swoim gospodarstwie, na swoich polach ‒ do hoteli, do restauracji, do sklepów. Tak aby również i w te miejsca mogły trafiać towary bezpośrednio z ręki rolnika, przynosząc mu dochód” – mówił prezydent Andrzej Duda 17 września podczas Dożynek Prezydenckich w Spale.

Nic z tego. Ministerstwo Rolnictwa nie zechciało dotąd odnieść się do tego przemówienia – o co prosiliśmy od razu, także pytając jeszcze i o inne poruszone przez prezydenta wątki. Jak wynika jednak z odpowiedzi udzielonej posłom na ich dezyderat, zmian dotyczących umożliwienia rolnikom sprzedaży bezpośredniej przetworzonej żywności nie będzie.

„(...) aktualnie obowiązujące przepisy prawa żywnościowego z zakresu bezpieczeństwa żywności, zarówno na poziomie unijnym, jak i krajowym, umożliwiają rolnikom zbywanie wytworzonej żywności na rzecz sklepów, stołówek, jadłodajni, gospodarstw agroturystycznych czy restauracji oraz innych placówek o podobnej charakterystyce. W opinii Ministerstwa, nie istnieje zatem konieczność dokonywania zmian legislacyjnych w tym obszarze w kwestiach z zakresu bezpieczeństwa żywności” – stwierdza ministerstwo.

Cóż, można powiedzieć, że konieczność taka nie istniała i przed ostatnią nowelizacją z 16 listopada 2016 roku, bo działalność MOL była wszak dawno możliwa. Rolnicy od lat zabiegają jednak o coś innego: o uznanie, że przetwarzając wyhodowane przez siebie produkty i wytwarzając żywność tak, jak robią to dla siebie, tj. we własnej kuchni i zachowując zwykłe sposoby postępowania (czy, jak określono w odpowiedzi na dezyderat, opisując rozwiązania obowiązujące w innych krajach - „możliwie wysokie standardy higieny”) nikogo nie trują i nie narażają, zatem nie muszą robić tego pokątnie i sprzedawać ukradkiem. Nowelizacja sprzed roku pozwoliła rolnikom wytwarzać żywność – ale nie pozwala jej sprzedawać inaczej niż siłami rodziny. Nie da się wciąż sprzedać wytworzonej żywności inaczej, niż bezpośrednio konsumentowi – co oznacza, że nie da się jej też kupić inaczej, niż szukając rolnika, a nie po prostu miejsc, gdzie sprzedaje się żywność.

A taki obrót żywnością musi mieć charakter marginalny, ograniczony, lokalny i do tego jeszcze cichy – żeby nie powiedzieć szeptany czy pokątny. Może odbywać się wśród znajomych, zorientowanych w sytuacji.

Szara strefa obejmująca tę produkcję pozostanie zatem szara.

Żywność wytworzona bezpośrednio przez rolnika staje się groźna na rynku nie w czasie jej produkcji, ale w momencie sprzedaży – wynika z nowelizacji z 16 listopada 2016 roku. Tylko sprzedając ją bez pośrednika rolnik nie zagraża konsumentowi... Czy raczej innym sprzedającym?

W Europie jest inaczej.

Całość odpowiedzi na dezyderat w załączniku.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (9)

  • drrr 2017-11-17 18:19:00
    sam brudas to mysli ze wszyscy
  • Pele 2017-11-17 10:50:35
    Ale się leje nienawiść tutaj... Ja produkuję od tego roku i miałem wizytę sanepidu i wszystko musiało się zgadzać. Dostałem wytyczne i wszystko było sprawdzane. Od zbioru z pola, przez transport, przechowywanie i proces przetwarzania. Wszystko zgodne z sanepidem i CZYSTO ZROBIONE W CZYSTYCH WARUNKACH. Jak ktoś chce tu cwaniakować i oczerniać ludzi, którzy próbują coś w życiu zrobić, to zapraszam do siebie w Góry Sowie na prezentację jak wygląda produkcja. Nie wiem co robią inni i jak, ale panie Lra czy jak ten nick wpisałeś - obrażasz mnie. I to niesłusznie. Dżemy ode mnie są milion razy lepsze od dżemów ze sklepów, także nie pieprzcie głupot i nie uogólniajcie wszystkiego, bo to bez sensu. Nauczmy się w końcu działać razem w tym kraju a nie tylko się każdy do każdego przypieprza...
  • Sołtys 2017-11-16 18:53:13
    Według tej ustawy rolnik jest zwolniony z płacenia podatku do kwoty 20000 zł sprzedanego produktu . Po przekroczeniu tej kwoty musi płacić 2 procent.Górną granicą jest kwota ponad dwa miliony zł. I tu się pytam dla kogo ta ustawa, dla praczy pieniędzy z brudnych interesów, czy dla rolnika który handluje na bazarkach trzy czy cztery dni w tygodniu i z trudem osiąga minimum.
  • lekarz 2017-11-16 15:15:21
    Lura, jak się w sklepie nie po...chorowali, to wszystko przeżyją
  • Lra 1212 2017-11-16 14:41:03
    Chyba wszyscy euforycznie uwierzyli że sprzedaż od rolnika to samo dobro ale gdyby ktoś zobaczył warunki w jakich oni to produkują to rozsądna połowa popierających zrezygnowałaby a pozostali to odważni i odporni na biegunki.
  • podatnik utrzymujący sieci handlowe 2017-11-16 14:19:14
    Aśka, ale ja też chcę dobrze jeść
  • aska 2017-11-16 13:50:11
    Nie chcesz się przeliczyć, licz na siebie, rolniku. Produkuj zdrowo, przetwarzaj jak dla siebie, rozpuść wici wśród znajomych i zdobędziesz wiernych i wdzięcznych klientów. Widzę na swojej wsi jak to działa. Tak sama kupuję super warzywa, jaja, mleko, miód itp. Mam niedrogo i świeżo, wspomagam sąsiadów rolników a oni mnie.
  • podatnik utrzymujacy wieś 2017-11-16 13:37:43
    nauczcie sie płacic podatki jak kazdy w Polsce i normalny ZUS
  • lubień-kuj 2017-11-16 11:00:53
    Zapraszamy rolników z wyprodukowaną żywnością na targowiska. Sanepid i urząd skarbowy.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE
FORUM TYMCZASOWO NIEDOSTĘPNE

W związku z ciszą wyborczą dodawanie komentarzy zostało tymczasowo zablokowane.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!