Poseł Urszula Pasławska złożyła oświadczenie – jak to określiła – „w sprawie ostatnich wydarzeń związanych z działaniem Najwyższej Izby Kontroli. W wydarzenia te wplata się opublikowana przez NIK informacja o wynikach kontroli „Prowadzenie gospodarki łowieckiej”.

Zdaniem poseł, zawarte w tej informacji NIK wnioski zdecydowanie odbiegają od wniosków i ustaleń z poszczególnych kontroli przeprowadzonych przez delegatury NIK w tym zakresie. Dotyczy to wagi podnoszonych przez NIK nieprawidłowości oraz ocen.

- Gospodarka łowiecka w Polsce prowadzona jest na terenie ok. 5000 obwodów łowieckich przez 2554 koła łowieckie. Tymczasem kontrolę wykonano w 0,31% kół łowieckich, dokonując oceny negatywnej w jednym kole, gdzie formułowano zarzuty i kwestionowano prawidłowe czynności jako sprzeczne z obowiązującym prawem łowieckim – zauważyła poseł i wytknęła: - Na podstawie tak niewielkiej próby kontrolnej stawiane są nieuprawnione i kategoryczne tezy, całkowicie oderwane od rzeczywistości, a dotyczące systemowych rozwiązań regulujących łowiectwo w Polsce.

Z argumentacji poseł wynika, że NIK zaangażowała się w lobbowanie podczas trwających prac nad nowelizacją Prawa łowieckiego:

- Wniosek o treści: Rezultaty kontroli pokazują dobitnie, iż przyjęty przez ustawę Prawo łowieckie system funkcjonowania gospodarki łowieckiej, w tym ustawowe przekazanie prowadzenia gospodarki łowieckiej do dzierżawców i zarządców obwodów łowieckich, jest niewłaściwy i skutkuje bardzo dużą liczbą stwierdzonych przez NIK nieprawidłowości. Po szczegółowej analizie wniosków pokontrolnych może to prowadzić tylko do jednego pytania: Na czyje zlecenie sformułowano taki wniosek? Pytanie to jest bardzo uzasadnione w kontekście forsowania przez resort środowiska podczas prac nad ustawą zmieniającą ustawę Prawo łowieckie zmian w zakresie nadzoru nad Polskim Związkiem Łowieckim oraz następną tezą wynikającą z raportu NIK, a mianowicie: Przyjęty ustawą Prawo łowieckie, niewłaściwy zdaniem NIK, model decentralizacji nie przewiduje żadnych kompetencji dla ministra w obszarze nadzoru nad prawidłowością realizacji zadań przez Polski Związek Łowiecki. Na jakiej podstawie naczelny organ kontroli państwowej formułuje wniosek, nie dokonując nawet kontroli Ministerstwa Środowiska i stosowanych przez ministra funkcjonujących w obecnym prawie instrumentów nadzoru? – pytała poseł i domagała się zbadania sprawy: -  Te pytania i działanie NIK poważnie podważają zaufanie obywateli do państwa. Pani Marszałek! Sprawa raportu NIK i ewentualny związek postawionych w nim wniosków, oderwanych od ustaleń dokonanych przez kontrolerów NIK, z pracami nad projektem ustawy o zmianie ustawy Prawo łowieckie powinny zostać dogłębnie zbadane i wyjaśnione.

Podobał się artykuł? Podziel się!