Dziś na godzinę 12 w Sejmie zaplanowano kolejne posiedzenie podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia poselskiego projektu ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. 

- Wczoraj przez 4 godziny rozpatrzono tylko 3 artykuły – dowiadujemy się w sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. – Trudno więc ocenić, jak będą przebiegały dalsze prace nad ustawą.

Posiedzenie odbędzie się dziś w sali, z której nie ma transmisji internetowej. Nie będzie też sporządzany protokół z obrad, a tylko nagranie dźwiękowe, ale obecnie nie wiadomo, kiedy będzie dostępne. Jak wyjaśniono – spotkania podkomisji to spotkania robocze.

Projekt ustawy wpłynął do Sejmu 1 lipca 2014, a 3 lutego 2015 skierowano go do prac w komisjach. Pierwsze czytanie w Komisji do Spraw Unii Europejskiej oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi odbyło się 19 marca 2015.

Planowano, że komisje będą mogły powtórnie zająć się projektem jeszcze podczas obecnego posiedzenia Sejmu, ale okazało się to niemożliwe, głównie wskutek wczorajszej aktywności posła Romualda Ajchlera z SLD, który wytrwale drążył każde sformułowanie. Wreszcie zdołał uzyskać zapewnienie, że kwestia możliwości zakupu ziemi przez spółki pracownicze – o co zabiegał przede wszystkim - będzie uwzględniona w zmienionym projekcie. Jednak, jak mówi poseł, nie ma pewności, czy ta obietnica nie była złożona tylko z zamiarem uśpienia go – bo większość sejmowa pozwoli odrzucić taki zapis w głosowaniu w Sejmie. Stąd właśnie wczorajsze dążenie posła, aby uniemożliwić przyjęcie tej ustawy.

- To psucie rynku – tak poseł Romuald Ajchler ocenia przedstawioną propozycję ustawy. – Projekt nierówno traktuje podmioty. Wprowadzono do niego 15 poprawek, nawet bez sporządzenia jednolitego tekstu, więc do końca nie wiadomo, co się proponuje. Resort przygotował projekt i zgłosił go jako poselski. Od lipca 2014 roku można to było zrobić lepiej. Był czas nawet na wysłuchanie obywateli. Teraz chce się w zaciszu gabinetów zakończyć prace nad tak ważnym projektem.