PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Ochrona zwierząt czy niszczenie rolnictwa i rolników?

Klika tysięcy hodowców, niezadowolonych z zapowiedzi wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt futerkowych i uboju rytualnego, protestowało dziś przed Sejmem.



Przypomnijmy, że projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, złożony w Sejmie, przewiduje zakaz hodowli zwierząt futerkowych i zakaz uboju rytualnego.

Więcej o zapowiadanej nowelizacji: Polska (będzie) krajem szczęśliwych zwierząt

Projekt przygotowali posłowie PiS, potem uzupełnili go jeszcze posłowie PO i Nowoczesnej.

Więcej o tych projektach: PO i Nowoczesna złożą w Sejmie projekt ws. ochrony zwierząt

Dziś do protestujących pod Sejmem nie przyszli jednak autorzy projektu nowelizacji ustawy. Na wniosek posła Jarosława Kukiza Sejm zarządził przerwę w obradach – i wyjść mogli. Przyszli jednak tylko posłowie opozycji, nawet z tych klubów, które przygotowały „uzupełniające” projekty,  zapowiadające zakazy. Ze sceny posłowie przemówili do zebranych, nie przedstawiając się. Posłuchajmy więc argumentów, jakich używano, nie pytając, „i kto to mówi?”.

- Od 25 lat rolników traktuje się jak chłopów pańszczyźnianych. Niszczy się kolejne gałęzie polskiej gospodarki, polskiego rolnictwa. To nie jest początek, to jest koniec – polskiego rolnictwa. Każdą branżę każda kolejna partia wykańcza. Wszystkie branże chylą się ku upadkowi. Każdy rząd myśli, że rolnicy są rozproszeni wokół różnych związków i partii. A tutaj zależy, żebyśmy byli razem – i ja wiem, że dzisiaj jesteście razem, że nie jest tu tylko branża futerkowa, ale również branże wspierające. Musimy stanąć razem, tylko w ten sposób jest szansa, aby uratować polskie rolnictwo.

- Przez 30 lat pomagałem ojcu w hodowli zwierząt futerkowych i nie wyobrażam sobie, aby hodowla taka mogła być zakazana. Uważam, że godzi to w wolność gospodarczą, nie jest możliwe, żeby jedne osoby drugim zabraniały tego typu działalności.

- Likwidacja jednej branży to nie tylko kwestia tych 50-60 tysięcy polskich rodzin. To nie tylko kwestia właścicieli, prowadzących taką działalność gospodarczą. Tak naprawdę to jest kwestia zasad. Jeżeli my dzisiaj pozwolimy, żeby jedna ustawa zlikwidowała całą polską branżę, to równie dobrze jutro czy pojutrze, czy ta władza, czy następna będzie mogła likwidować w imię jakichś ideologicznych wymysłów kolejne branże. To jest kwestia zasad. Tu powinni stać nie tylko rolnicy, nie tylko przedsiębiorcy. Tu powinni stać wszyscy obywatele. W imię uczciwości, w imię prawa do prowadzenia działalności gospodarczej. Bo to jest nasze święte prawo, wywalczone przez lata niewoli – i zaborczej, i komunistycznej.

- Dla kogo pracują te osoby, które złożyły ten projekt? Czy dla zwierząt? Czy te zwierzęta będą miały lepiej w Polsce, czy na Białorusi, czy może w Chinach? Wiadomo, że pod kontrolą kraju europejskiego te zwierzęta będą miały dużo lepsze warunki. Jeżeli ktoś jest za zwierzętami, to powinien bronić ich właśnie tutaj w Polsce, a nie wysyłać na drugi koniec świata, gdzie nie wiadomo, czym są karmione.

- Tylko Polska przedsiębiorcza i aktywna będzie naszą dumą w Europie, tak jak dumą stało się polskie rolnictwo. Nie pozwolimy partii rządzącej parcelować polskiej wsi, nie pozwolimy zabijać polskich przedsiębiorstw, które są naszą dumą  w Europie. Dzisiaj rządzący próbują uzależniać nas od życia na zasiłkach, zabijając naszą przedsiębiorczość, zabijając naszą aktywność. Mamy już przykład, co stało się z branżą OZE po wprowadzeniu regulacji. Nie pozwolimy na to, by lata Państwa pracy poszły na marne, byście zostali Państwo z długami, które były konieczne, aby stworzyć własne przedsiębiorstwa.

- Ten przepis, który jest zaproponowany, jest wielce szkodliwy, bo to nie tylko dotyczy branży futerkowej - to pokazuje stosunek do polskiego rolnictwa tych, którzy dzisiaj rządzą. Nie możemy pozwolić, by minister rolnictwa, który jest w tej sprawie bezczynny, jest ministrem niemym, nadal tą funkcję pełnił. Ale to już nie chodzi nawet o polityka i jego funkcje. Musi nastąpić zmiana myślenia w kierunku polskiej wsi, a nie przeciwko polskiej wsi. Dzisiaj wszyscy pytają, dlaczego ceny produktów są wysokie w sklepach. Miało być przeciwdziałanie korporacyjności, a korporacje dzisiaj się umacniają, nie są słabsze. Rozdziela się różnica między tym, co otrzymuje rolnik, a tym, co płaci konsument. Nie możemy pozwolić na to, żeby kolejny sektor, ważny sektor polskiego rolnictwa był likwidowany. (...) Nie możemy na własne życzenie pomniejszać swoich możliwości rynkowych. Mamy te możliwości powiększać, a nie je eliminować.

- Pochodzę ze Śląska. Byłem świadkiem, jak zamykano kopalnie, bo takie wytyczne przychodziły zza granicy, tak, żeby przejąć rynek energetyczny w Polsce przez zachodnie koncerny, żeby przejąć koncesje na wydobycie. I to samo się dzieje teraz w waszym przypadku. Trzeba dać temu odpór, nikt tego nie zrozumie, jeśli sami nie zaprotestujecie.

Tyle posłowie.

„Polski rolnik, polska chluba, polska norka, polska duma”, „Kto wyżywi moją rodzinę?”, „Chcemy pracy, nie likwidacji ferm”, „Dzień bez futra to dzień bez jutra dla 60 000 rodzin” – to tylko niektóre z haseł, trzymanych przez uczestników demonstracji.

Jaka jest możliwość zatrzymania jeszcze tej ustawy – i czy jednakowo trzeba traktować oba projektowane w niej zakazy? Takie pytanie skierowaliśmy do posła Jarosława Sachajki, przewodniczącego sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

- I jedno, i drugie jest nam potrzebne – mówi poseł. – Nie powinniśmy się pozbywać ani jednego działu produkcji, ani drugiego. Norki w Polsce są produkowane w dobrych warunkach, zgodnie ze standardami – o czym mówi zapotrzebowanie na polskie skórki. To nie jest coś, czego powinniśmy się pozbywać. Podobnie z ubojem rytualnym. Dobrze przeprowadzony ubój rytualny jest również robiony w sposób humanitarny. W ten sposób ubijano zwierzęta przez setki lat, więc nie wiem, dlaczego teraz mielibyśmy z tego rezygnować.

- A czy zakaz hodowli nie jest objawem słabości państwa, a nie jego siły – skoro przytacza się jako argument za wprowadzeniem zakazu pojedyncze przypadki nieprzestrzegania prawa?

- Jak najbardziej. Rocznie ginie na drogach prawie 4 tys. osób, to może powinniśmy zakazać jeżdżenia i produkcji samochodów i zniszczyć całą branżę motoryzacyjną? Polacy wyjeżdżają cały czas z Polski, dlatego, że nie mogą tutaj zarabiać. Już wystarczy niszczenia państwa.

Poseł Zbigniew Ajchler apelował podczas swojego wystąpienia do partii rządzącej o zmianę sposobu myślenia:

- Wprowadzają opinię publiczną w błąd, kłamią. (...) Za pieniądze otrzymane z Zachodu, za pieniądze płacone przez inne korporację, które chcą utylizować te zwierzęta, które utylizują to za darmo. Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Element rynku, naszego warsztatu obroni się sam. Ja myślę, że prezes Kaczyński, dając temu swoją twarz, swój wizerunek, został wpuszczony w maliny, oszukano go, a teraz ma problem, jak się z tego wycofać. My mu pomożemy.

Demonstranci liczą na to, że projektu wprowadzenia zakazu nie popierają też wszyscy przedstawiciele PiS. Na dowód tego odtworzyli nagrane wystąpienie senatora PiS Waldemara Bonkowskiego:

- Całym sercem jestem z hodowcami. Dzisiaj dotyka to hodowców futerkowych, jutro może spotkać drobiarzy czy hodowców trzody chlewnej. Jest mi przykro, że do wielu moich kolegów dotarła taka lewacka narracja tych środowisk tzw. obrońców zwierząt – to są ci sami ludzie, co są obrońcami kornika w Polsce. Jeśli ta ustawa by przeszła, to moim zdaniem byłoby to szkodliwe dla polskiej gospodarki, dla dochodów polskich rolników, dla Polaków. Uważam, że trzeba tę ustawę jednak dogłębniej zbadać. Jest to szkodliwe dla naszej gospodarki i niezgodne z naszą tradycją, żeby komukolwiek likwidować hodowlę. Mamy sobie czynić ziemię poddaną. Ja też kocham zwierzęta, mam mnóstwo zwierząt (...). Trzeba podchodzić do tego na trzeźwo, a nie ulegać tej lewackiej propagandzie.

Senator podkreślił, że na utylizacji odpadków przez futerkowe korzysta wiele branż, po zakazaniu hodowli czeka nas reakcja domina i ogromne koszty dla polskiej gospodarki. Uznał projekt za zbyt emocjonalny i nieprzemyślany.

Po zakończeniu demonstracji przed Sejmem uczestnicy protestu planują udać się do Ministerstwa Rolnictwa.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (42)

  • Emil 2017-12-19 15:29:33
    To hodiwla norek w Polsce jeszcze nie zamknięta? Co za ciemnogród.
  • piotrek 2017-12-17 14:26:56
    Ide se patrze se a tu norka karmi sie. Myślę se oskuruje se bo mi sie futerka chce.
    Nas nikt nie zamknie bo nasz instytut i dzienikarze nas obroniom i zamkom te zielone ekoterorysty w wienzieniu. Hodowców jest ponad 100 tysiency i nawet pis wymienimy na po bo my robimy najlepszą robot w rolnictwie. Niech rzyjom fermy!!!!!!!!!!!!!!!
  • modus 2017-12-15 03:31:50
    Czytam te bzdury tych kretynów widać kim jesteście ścierwami z lobby rzeźniczego i futerkowego wy nie macie muzgów wogule was tylko mamona interesuje na okrutnym uboju rytualnym taka jest prawda oczywista sami złamaliście prawo jak był zakaz uboju rytualnego a teraz czy tak i czy inaczej dranie pujdziecie siedzieć mafio MORDERCÓW ZWIERZĄT BANDA CZUBKÓW
  • JK 2017-12-11 17:47:36
    Futerkowce tera sie do kodu zapusali i protestujo. Do roboty czyścić ten swój gnoj na polach.
  • Minister 2017-12-11 17:22:14
    Wszystkim komentującym pracownikom zerwiskórów polecam poszukać sobie lepszego zajęcia.
  • Krzysztof J. 2017-12-11 16:46:29
    "nie wolno robic zrodla utrzymania z cierpienia innych stworzen ,ktore musza zyc i umerac w meczarniach z powodu piekna ich futra.Nikt nie potrzbuje futer z norek czy innych zwierzat.To zbrodnia je zabijac z tego powodu.
    ewapartum, 2017-12-08 22:02:50"

    A KTO UBIERA SIĘ W FUTRA !!!?????? NIE KUPUJCIE ICH ( "............" to było obraźliwe słowo!) a nie będzie zabijania "zwierzuntek"
  • Krzysztof Jośko. lubelskie 2017-12-11 16:35:15
    "Łekolodzy" to ... PROSTYTUTKI !!!!! za zrezygnowanie z "akcji protestacyjnej" pod Kielcami, i zejściu z koron drzew ( małpy?) dostali "w ŁAPĘ ok. CZTERECH MILIONÓW !!!!!!!!!!! i po otrzymaniu "takiej dotacji" można było kontynuować budowę trasy !!!!!! Cała ta ZGRAJA to zorganizowana PRZESTĘPCZOŚĆ !! to sposób na życie i to dobre życie !! MIE DAJCIE SIĘ HODOWCY !!!!! Helmut zza Odry czeka by zająć się "utylizacją" odpadów z zakładów mięsnych za OGROMNE PIENIĄDZE !!!!!!!!
  • Jacek Mizdrownica 2017-12-11 00:03:24
    Kącik poezji samotnego pracownika fermy norek na proteście.
    Szłem ulicom,
    auta pachły,
    wiater wiał.
    Ona mnie odepchła.
    Weszłem na mównice.
    Pierdłem, bekłem,
    rzygłem i wyszłem.
    Bo chamstwa nie zniese.
  • Rafał 2017-12-10 20:00:25
    Na protest proszę nie zabierać Ukraińców, uprasza się również aby wszyscy manifestanci byli trzeźwi - tak brzmi fragment wiadomości rozsyłanej między niektórymi organizacjami zaangażowanymi w piątkowy protest. Protest, który odbyć miał się pod hasłem "Jesteśmy dumą polskiego rolnictwa" pokazał, że społeczeństwo polskie i politycy nie interesują się przyszłością branży futerkowej. Dlaczego? Dlatego, że polityka ferm jest niejasna i powoduje olbrzymią ilość konfliktów na wsiach. Poprotestowali i teraz powinni pomyśleć o przebranżowieniu się na króliki lub ślimaki. Też dobry biznes.
  • marek 2017-12-09 18:37:32
    dobrze by było by na farmerze wypowiadały się kompetętne osoby znające temat. A nie osoby które za biurek wpisują bzdury w godzinach pracy (od 8 do 16 )a ktoś za to płaci.Rolnik np to i tak się nie wypowie bo na to nie ma czasu,a wieczorem to i tak go nikt nie wysłucha bo skończył pracę
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.108.85
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!