To wynik dzisiejszych prac w Sejmie nad poselskim projektem ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. 

Projekt dotyczy wprowadzenia przepisów umożliwiających osobom uprawnionym do świadczenia pielęgnacyjnego, specjalnego zasiłku opiekuńczego lub zasiłku dla opiekunów osób niepełnosprawnych dokonanie wyboru ubezpieczenia w okresie pobierania świadczeń - w ZUS lub w KRUS lub umożliwiających rezygnację z ubezpieczenia w ZUS i powrót do ubezpieczenia w KRUS osobom pobierającym już świadczenia (mają na to 6 miesięcy). Ustawa ma wejść w życie 1 października 2015 r.

Poseł Tadeusz Tomaszewski przypomniał, że nowelizacją ustawy o ubezpieczeniach społecznych rolników nie objęto osób, które mają zawarte umowy o pracę – te osoby są wykreślane z KRUS, nawet jeśli zarabiają mniej niż ½ najniższego wynagrodzenia. Czy rząd przygotuje nowelizację? – pytał.

Odpowiedzi udzielił wiceminister rolnictwa Tadeusz Nalewajk. W KRUS-ie wymagana jest określona ilość lat przynależności – przypomniał. Nowelizacja pozwoli wybrać możliwość pozostania w KRUS, a nie automatycznego przepisania do ZUS w sytuacji potrzeby skorzystania z zasiłków dla opiekunów. Przyznał, że bardziej złożona jest sprawa pozostania w KRUS osób, które zarabiają poniżej połowy minimalnego wynagrodzenia.

- Uznaliśmy, że wykracza to poza materię procedowanej ustawy – mówił wiceminister w kontekście sugestii posła Tomaszewskiego. Ocenił, że większość zawieranych przez rolników umów to zlecenia, a nie umowy o pracę. Jeśli umowa o pracę zawierana byłaby nie z przedsiębiorcą, a organizacją służącą celom publicznym – można byłoby się pokusić o włączenie możliwości ich uwzględniania – zasugerował wiceminister. Ale trzeba zadbać o uszczelnienie systemu, bo - jak stwierdził wiceminister, bronimy KRUS jak Częstochowy przed wnioskami Komisji Europejskiej. Włączenie możliwości pozostania w KRUS także dla osób zatrudnionych na część etatu mogłoby prowadzić do rozszczelnienia systemu.

Zgodził się z tym poseł Henryk Smolarz. System ubezpieczenia rolniczego byłby jak emerytura obywatelska, a praca byłaby czymś dodatkowym - przewidywał. To rozwiązanie wymaga przemyśleń, aby nie narazić się na zarzuty o niesprawiedliwości – stwierdził poseł i dodał, że kwestia ta będzie jeszcze rozpatrywana.

Głosowanie jutro.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!