PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Otwieramy rynek dla Kanady, wpuszczamy też USA?

Otwieramy rynek dla Kanady, wpuszczamy też USA? Rolnicy skorzystają na uwolnieniu handlu z USA i Kanadą? fot. Shutterstock

Polski rząd opowiada się za przyjęciem umowy CETA, wynegocjowanej w 2014 r. Przygotowywana wciąż umowa TTIP ma natomiast dobrze chronić rolników.



Komisja do Spraw Unii Europejskiej oraz Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi podczas wspólnego posiedzenia przedyskutowały dziś informację na temat istotnych dla Polski kwestii związanych z sektorem rolniczym w negocjowanej między UE i USA umowie handlowej TTIP, przedstawione przez MRiRW oraz dyrektora generalnego ds. rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich w Komisji Europejskiej Jerzego Plewę.

Wiceminister rolnictwa Ryszard Zarudzki poinformował posłów o przedłożeniu informacji na temat istotnych dla Polski kwestii związanych z sektorem rolniczym w negocjowanej między UE i USA umowie handlowej TTIP. Jak stwierdził, nasz kraj wciąż domaga się uwzględnienia zagrożeń, jakie niesie ta umowa.

Jak podkreślił, zawieranie umów liberalizujących niesie nie tylko korzyści, ale wyzwania i zagrożenia. Stan negocjacji w obszarze rolnictwa nie daje obecnie podstaw do pozytywnej oceny tej umowy m.in. ze względu na różny postęp w poszczególnych dziedzinach negocjacji. Decyduje się zakres ochrony taryfowej, zapewnienie poziomu jakości i bezpieczeństwa. Nie wydaje się, aby istniały obecnie warunki do zakończenia negocjacji. Aktualna jest potrzeba zapewnienia ochrony produktów wrażliwych, zapisy uwzględniające różne warunki produkcji, bez zgody na propozycje skutkujące obniżeniem bezpieczeństwa żywności.

Jerzy Plewa reprezentujący Komisję Europejską powiedział, że  informacje na temat negocjacji są regularnie przekazywane państwom członkowskim i komisjom w PE. – Cieszę się, że polski parlament również interesuje się tą sprawą. Istnieje wiele nieporozumień - przekonywał.

Podkreślił, że obecnie polskie rolnictwo bardzo dobrze funkcjonuje. Eksport polskiej żywności wzrósł sześciokrotnie od 2004 r. – to bezprecedensowy wzrost, nie ma takiego drugiego przypadku. Import towarów rolniczych też trwa, ale dodatnie saldo wynosi 7,7 mld euro rocznie.

Ponad 80 proc. to eksport do innych państw UE. Polska ma dodatnie saldo w handlu ze wszystkimi krajami UE, a także z USA i Kanadą. Eksport przekłada się na miejsca pracy – podkreślał Jerzy Plewa.

Rolnictwo Polski i UE jest konkurencyjne.  Celem negocjowanego porozumienia TTIP jest stworzenie lepszych warunków dla producentów i eksporterów - mówił. Wiele dwustronnych porozumień jest obecnie zawieranych. USA i UE mają wiele wspólnych interesów i wartości. Parlament i państwa członkowskie udzieliły KE zgody na prowadzenie tych negocjacji. W nich ujawniają się też różne interesy firm – negocjacje nie zostały więc wciąż zakończone. Porozumienie będzie bezprecedensowe – nie jest to tylko prosta redukcja stawek celnych, ale też zniesienie pozataryfowych barier.

Jest wiele badań, które wskazują, że 80 proc. sukcesu w negocjacjach będzie dotyczyło tych kwestii pozataryfowych. Poziom tej ochrony jest większy, niż taryfy.

Jerzy Plewa przypomniał, że Jean-Claude Juncker przewodniczący Komisji Europejskiej zapewnił niedawno, że KE zawsze będzie stała za rolnikami UE, będzie ich wspierała. Ważną część europejskiego stylu życia stanowi sektor rolnictwa i KE będzie stać po stronie rolnictwa.

Rezerwę wobec tych zapewnień wyraził przewodniczący KRiRW poseł Jarosław Sachajko. Jak mówił, ważniejsze teraz jest stanowisko w sprawie CETA. – 80 proc. firm amerykańskich jest w Kanadzie – jeśli tu wejdą, to będą. Czyj eksport to miejsca pracy – nasz czy Kanady? – pytał poseł.

Na zagrożenia związane z wejściem w życie umowy CETA wskazał też poseł Marek Sawicki. TTIP to kopia CETA - stwierdził.  Trzeba jasno powiedzieć, że w kwestii tych obu umów ważna jest wczorajsza wypowiedź ministra finansów - przekonywał. Paweł Szałamacha zapewnia, że Polska nie ulegnie szantażowi korporacji w sprawie umowy o handlu – a tu mamy odstąpienie od tej zasady. To są umowy, które wspierają i dają przewagę międzynarodowym korporacjom. Niosą zagrożenie dla jakości i bezpieczeństwa żywności – mówił Sawicki.

Prowadząca obrady poseł Izabela Kloc przypomniała, że negocjacje CETA zakończyły się w 2014 r., a Marek Sawicki jako minister rolnictwa miał na tę umowę wpływ.

- Gdzie pan był? – pytała poseł.

- Nigdzie nie znajdzie pani wsparcia mojego dla CETA i TTIP – odparł Sawicki.

Jerzy Plewa, odnosząc się do niektórych wypowiedzi posłów, podkreślił, że UE nigdy nie obniżyła swoich standardów. Nie zgodził się ze stwierdzeniem, że po zawarciu TTIP ulegną zmianie sposoby znakowania. W negocjacjach ze Stanami nie negocjujemy zmiany wymogów znakowania - mówił. Produkty zawierające GMO są znakowane i znakowane będą – tu nic się nie zmieni. Standardy weterynaryjne i sanitarne nigdy nie były obniżone przy zawieraniu umów międzynarodowych i teraz też nie będą obniżone. Różnice w konkurencji są, ale to konsumenci decydują o tym, co kupują. Żywność wysokiej jakości w USA lepiej się sprzedaje, choć jest droższa. Liczy się jakość i renoma, a UE wspiera wiele programów promocyjnych, te działania będą kontynuowane.

Pytany o możliwość wspierania rolników, którzy staną przed problemem braku konkurencyjności, stwierdził, że unijne wsparcie rolnictwa jest przewidziane do 2020 r. Jest wiele działań pozwalających zwiększać konkurencyjność rolnictwa, choć na razie to wykorzystanie dostępnych pieniędzy nie jest za duże.

Wiceminister Zarudzki zapewnił, że rząd aktywnie pracuje, zgłaszamy wagi przy CETA, Stały Komitet Rady Ministrów przyjął zastrzeżenia Polski do CETA, m.in. brak w umowie bilateralnej klauzuli ochronnej umożliwiającej czasowe wycofanie preferencji. Będzie to brane pod uwagę - zapewnił.

Jerzy Plewa stwierdził, że CETA to nie TTIP. Potencjał i negocjacje są różne. Są reguły pochodzenia towarów, towar pochodzi z kraju wyprodukowania (są reguły wyliczania wartości dodanej), a nie z kraju pochodzenia kapitału. Porozumienie CETA już jest zawarte po 5 i pół roku negocjacji i jest dostępna treść tego porozumienia.

Komisja Europejska negocjuje porozumienia w imieniu UE. Ma mandat, po zakończeniu negocjacji przedstawia tekst i jest on do zatwierdzenia. Komisja zrobiła wszystko w sprawie CETA. Tekst umowy jest przedstawiony i należy podjąć decyzję.

Porozumienie CETA ma być zawarte w październiku podczas szczytu UE-Kanada - przypomniała wczoraj PAP. Na początku lipca Komisja Europejska formalnie zaproponowała państwom członkowskim, by te podpisały umowę. Po tym jak to zrobią i przegłosuje ją Parlament Europejski, będzie ona mogła tymczasowo wejść w życie. Ostateczna decyzja ma należeć jednak do parlamentów narodowych.

Wczoraj PAP poinformowała też, że wiceszef odpowiedzialnego za negocjacje umowy MR zapowiedział, że „Polski rząd z całą pewnością będzie opowiadał się za przyjęciem CETA".

- Na Komitecie Stałym rozmawialiśmy o tym, jakie wrażliwości powinny być uwzględniane i jest konsensus wśród wszystkich ministerstw, że powinniśmy przyjąć CETA z zastrzeżeniem, że (...) musimy domagać się, aby zapewnić sobie chociaż minimalny wpływ na praktykę orzecznictwa w ramach mechanizmu sądów inwestycyjnych - mówił Domagalski w czasie spotkania z dziennikarzami. - Sądy inwestycyjne to jest część, a nie istota całego mechanizmu rozstrzygania sporów w CETA. W części handlowej wydaje nam się, że Polska będzie mogła na tym korzystać - podkreślił wiceminister. - Mamy nadzieję, że dzięki likwidacji barier w handlu będziemy w stanie zwiększyć nasz eksport do Kanady, który jest całkiem przyzwoity, biorąc pod uwagę całe saldo handlu. Dlatego trzeba wyważać te racje z takiego ujęcia całościowego, tzn. jeżeli jest pewien fragment tej umowy, który nie budzi naszego entuzjazmu, to musimy sobie zadać pytanie, czy jest to mimo wszystko wystarczający powód, żeby całość umowy CETA próbować wetować - ocenił wiceminister. - Ministerstwo Rolnictwa jest tego samego zdania – dodał.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (13)

  • small farmer 2016-09-30 08:30:40
    @Molinari, jak chcesz żreć kurczaki z USA faszerowane chlorem utuczone na GMO to proszę bardzo, wyjedz tam gdzie są takie dostępne i przestań nam zawracać gitarę swoją paplaniną.
  • Molinari 2016-09-23 07:11:37
    Na pewno z punktu widzenia polskiego małorolnego chłopstwa umowy CETA oraz TTIP to nie jest dobRa wiadomość. Ale już z punktu widzenia gospodarstw wydajnych ekonomicznie o dobrej strukturze, na pewno tak. Wszyscy tu jak jeden zapominać o konsumentach, którzy chcieliby kupować tańsze produkty pochodzące z półkuli zachodniej, np. znakomitej jakości wołowina. Trochę pokory - nie jest tak, że cały świat kręci się wokół polskich małorolnych. Rząd jak dotąd podejmuje w sprawach TIPP i CETA właściwie decyzję. Pozwólcie mu działać.
  • rolnik 2016-09-21 23:07:28
    "Podkreślił, że obecnie polskie rolnictwo bardzo dobrze funkcjonuje. Eksport polskiej żywności wzrósł sześciokrotnie od 2004 r."

    Co za (...) tak sądzą. Za PO poklepywaliśmy Niemcy, teraz lizemy dupe USraelowi, kiedy w koncu w tm kraju bedzie rządził ktos , komu bedzie zależało na losie ojczyzny
    A najbardziej żałosne jest to że jak dotąd nie ma partii lub ugrupowania która by broniła interesów polskiego chłopa !!
  • sowanocna 2016-09-21 21:54:52
    To jest sprytne. Wejdzie umowa, jest ustawa o obrocie ziemią. Ta umowa sprawi że produkcja w Polsce będzie dla 99% zupełnie nierentowna więc trzeba będzie sprzedawać ziemię. W wielu regionach nie będzie komu jej kupić wię wykupi ją państwo albo koścół - za cenę za jaką zechcą. Czyli wracamy gdzie będzie się u pana proboszcza pracować. Taka dobra zmiana. Całe szczęście mam to za sobą - sprzedałem gospodarstwo w tamtym roku za dobre pieniądze. Kasa w mieszkania i teraz tylko żałuję że nie zrobiłem tego kilka lat temu. Mam 52 lata, dzieci wykształcone i pracują a ja z żoną już mamy czas na podróże. A co najważniejsze mamy za co.
  • synek 2016-09-21 21:07:09
    NWO nadchodzi.1000 ha gospodarstwo rodzinne. Reszta ludzi za parobków u Niemca.
  • Ciotka z Pcimia 2016-09-21 19:19:19
    Trwa wojna miedzy USA a UE i UE własniete wojnę przegrywa. Rozumiemy sie :-) ???/
  • T.B. 2016-09-21 19:10:16
    Liczbami, można żonglować bardzo wybiórczo. Eksport polskiej żywności wzrósł 6- krotnie. Moje pytanie jakiej? Chodzi może o jabłka? A może o zagraniczne półtusze przetworzone na terenie Polski. Bo jak można tłumaczyć sześciokrotny wzrost, jeśli pogłowie świń jest niższe niż po wojnie.
  • vdan 2016-09-21 17:58:41
    te, rolnik,a ty co z tą dobrą zmianą? pewnie sympatykiem psl-u jesteś !? tuska pochwal a nie jedziesz z tą samą taśmą !!
  • rolnik 2016-09-21 16:59:38
    dobra zmiana pcha polskiego chłopa w niezłe g-no
  • majka 2016-09-21 14:20:43
    Dlaczego,pomimo sprzeciwu rolników z unii otwiera się granice na produkty z Kanady i USA,czy jeszcze w za małym stopniu zalewa nas żywność z całej unii i Ukrainy?Jak zwykle nikt rolnika o zdanie nie pyta,nikt się nie przejmuje nami.Nasi prominenci mają w tym interes,nachapią się później zmienią się rządy,znowu nikt odpowiedzialności za to nie weźmie.A czemu to ta bogata Kanada i USA nie pchają się na rynki tzw.trzeciego świata,tam ogromny rynek zbytu,ludzi do wykarmienia co niemiara,z głodu umierają,tam by tą swoją produkcję wywozili,my mamy co jeść,wyżywimy się jako państwo sami.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.162.165.158
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!