Posłowie przegłosowali dziś rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o paszach i przyjęli go w wersji proponowanej przez Komisję Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Więcej: Soja GMO to nie cud

Moratorium na stosowanie pasz zawierającej organizmy GMO przedłużono więc o kolejne 2 lata – a nie 4, jak chciał rząd.

Zakaz wytwarzania, wprowadzania do obrotu i stosowania w żywieniu zwierząt pasz genetycznie zmodyfikowanych oraz organizmów genetycznie zmodyfikowanych przeznaczonych do użytku paszowego miał wejść w życie po upływie 2 lat od dnia ogłoszenia ustawy o paszach, tj. od dnia 12 sierpnia 2008 r. Potem termin wejścia w życie zakazu został przesunięty na dzień 1 stycznia 2013 r., a następnie na 1 stycznia 2017 r. Teraz odsunięto go do 1 stycznia 2019 roku.

Norbert Kaczmarczyk z Kukiz’15 pytał przed głosowaniem, za czym opowiada się ostatecznie Ministerstwo Rolnictwa i czy za 2 lata nie będzie znów występować o przedłużenie moratorium.

Poseł Dorota Niedziela z PO wytknęła posłom PiS niekonsekwencje – przed dojściem do władzy, w 2012 roku protestowali przeciwko GMO, teraz chcą przedłużenia moratorium.

Również poseł Mirosław Maliszewski z PSL mówił o zmianie poglądów PiS i pytał o powody braku wiary w siebie rządu i dążenia do przedłużenia aż o 4 lata moratorium.

Ewa Lieder z Nowoczesnej też pytała o przyczynę zmiany poglądów w PiS i domagała się działań w kierunku wyparcia pasz GMO z rynku.

Poseł Jan Szyszko, wywołany do odpowiedzi przez poseł Niedzielę, stwierdził, że przez 8 lat PSL i PO uzależniało kraj od pasz GMO – teraz mamy tego konsekwencje.

Przedstawiciel Ministerstwa Rolnictwa nie zabrał głosu.

Za przyjęciem projektu opowiedziało się  395 posłów, przeciw było 15,  wstrzymało się 6.