- Moje działki leżą tam, gdzie leżały, a żadnych zmian w wyznaczaniu obszarów ONW nie było – zapewnia czytelnik.  Tymczasem w odebranej decyzji przeczytał: „W wyniku przeprowadzonego postępowania administracyjnego stwierdzono, że działki ewidencyjne zadeklarowane we wniosku o przyznanie płatności leżą w całości na terenach, dla których nie jest przyznawana płatność z tytułu ONW”. I jeszcze, że zgodnie z… (tu długa lista przepisów) płatność przyznaje się do obszaru ONW o wielkości co najmniej 1 ha. A przepisu najważniejszego nie ma – ale czytelnik domyśla się, że doszło do pomyłki. Jego czy agencji? W tym roku ARiMR nie ma obowiązku wzywania do uzupełniania braków we wniosku (zmiana z 5 lutego 2015 r.). I nie wezwała. Ale przecież musi chodzić o jakiś błąd – i nasz czytelnik jest pewny, że błąd popełniła agencja.

- Wniosek składałem osobiście – mówi. – Przejrzała go i wstępnie skontrolowała osoba przyjmująca, a jej wszelkie uwagi uwzględniłem. Co więc się stało?

Nie wiadomo – w uzasadnieniu tego nie wyjaśniono. Można się tylko domyślać, że uzasadnienie decyzji odmawiającej przyznania płatności nie jest adekwatne do sytuacji – nie wskazuje, że chociaż nie wyznaczono nowych obszarów ONW i działki, na które przez 5 ostatnich lat przysługiwała płatność nie zmieniły położenia, to nie zostały uwzględnione jako dopuszczalne do przyznania płatności z przyczyn innych. Jakich?

- To musiał być błąd natury technicznej – domyśla się czytelnik – Oczywiście deklaruję chęć jego poprawienia. Jeśli powstał, to nie w efekcie jakiegoś mojego niedbalstwa czy braku należytej staranności, ale w wyniku nadmiernego skomplikowania i wielości wprowadzonych zmian we wnioskach. Nie sądzę, abym był odosobnionym rolnikiem, który popełnił błędy przy wypełnianiu wniosków o dopłaty. ARIMR też popełnia błędy, i to na niekorzyść rolników, niemniej decyzje podejmowane przez ARIMR traktujące rolników całkowicie przedmiotowo nie stanowią w moim odczuciu głośno zapowiadanej "dobrej zmiany".