Prace nad projektem ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego autorstwa PSL zaplanowano na wtorek i środę. Jeśli sejmowe komisje: rolnictwa i ds. UE przyjmą sprawozdanie, to w środę ma być przeprowadzone w Sejmie drugie czytanie tego projektu, po to, by Sejm przegłosował projekt na najbliższym posiedzeniu.

- Sądzimy, że jest możliwe (), aby jak najszybciej skierować ustawę do Senatu i do podpisu prezydenta. Dlaczego? Mamy już niewiele posiedzeń Sejmu, a w międzyczasie odejdzie prezydent Bronisław Komorowski i przyjdzie prezydent Andrzej Duda. Źle by było, gdyby rozwiązanie, które jest przez większość obywateli pożądane i deklarowane jest dla niego poparcie przez wszystkie parlamentarne siły, stało się przedmiotem gier partyjno-politycznych (). Jesteśmy zdeterminowani, żeby sprawę zakończyć i żeby ustawę podpisał jeszcze prezydent Komorowski - mówi szef PSL, wicepremier Janusz Piechociński.

Kadencja Komorowskiego minie 6 sierpnia. Przyspieszenie prac nad ustawą deklaruje też PO. - Drugie czytanie ustawy jest możliwe w środę, a głosowanie w czwartek rano - przyznał w rozmowie z Leszek Korzeniowski, szef podkomisji nadzwyczajnej, która w czerwcu wprowadziła do projektu PSL szereg poprawek, przygotowanych przez resort rolnictwa i popartych przez rząd.

1 maja 2016 r. skończy się obowiązujący od 2004 r. okres ochronny i obcokrajowcy będą mogli kupować w Polsce ziemię rolną bez specjalnego pozwolenia MSW. Dlatego Piechociński przed drugą turą wyborów prezydenckich apelował do PO o szybkie jej uchwalenie. Jak zapewniał, dzięki temu Komorowski odzyska 2-3 proc. poparcia na wsi. Komorowski zapewnił w kampanii, że ustawę podpisze. Jednak wtedy PO ustawy nie poparła uznając, że wymaga ona poprawy.

W sobotę Piechociński zapowiedział, że PSL nie wejdzie w koalicję z żadnym ugrupowaniem, które ustawy nie poprze. Podkreślił, że dla PSL to projekt kluczowy. Ludowcy pracowali nad ustawą w resorcie rolnictwa, choć w ramach rządu tych prac nie ukończyli. Do Sejmu projekt wprowadził, w zeszłym roku, poseł PSL Stanisław Kalemba - były minister rolnictwa.

Poza koalicją projekt może zyskać też poparcie PiS. Jak zapewnił szef komisji rolnictwa Krzysztof Jurgiel (PiS), jego ugrupowanie chce mieć wpływ na ostateczny kształt ustawy. Dlatego Jurgiel zapowiada, że nie będzie wstrzymywał prac komisji nad projektem. Potwierdza to Korzeniowski. - Z deklaracji, które złożył Jurgiel wynika, że w znacznej części PiS popiera ten projekt. PiS będzie chciało się odróżnić w pewnych kwestiach, bo taka jest rola opozycji, ale nie będzie hamulcowym w tym wypadku - mówi.