- Skuteczność ściągania należności bieżących, jeśli idzie o sprzedaż, dochodzi do 99 proc., 98 proc. w poszczególnych oddziałach – wyjaśniał posłom z Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi prezes ANR Leszek Świętochowski. -  A ściągalność umów dzierżaw dochodzi do 88 proc. Mamy natomiast problemy z należnościami przeterminowanymi, z wielu lat, które wynoszą ponad miliard złotych, łącznie z wszystkimi należnościami. Praktycznie one się nie zmniejszają, gdyż co roku naliczane są albo odsetki ustawowe do niewyegzekwowanych należności lub przeliczamy, jeśli to są czynsze dzierżawne, na ceny kwintala żyta.

Jak twierdzi prezes, nie są potrzebne żadne nowe instrumenty do egzekucji należności:

- Agencja korzysta z wszystkich instrumentów egzekucji, jakie posiada państwo, w związku z tym my jak gdyby nie domagamy się własnych instrumentów, gdyż uważam, że to, czym dysponujemy, jest wystarczające. Wiemy jednak, że jest nieskuteczne, gdyż często już nie ma podmiotu, od którego należałoby przeprowadzić egzekucję.

Agencja oprócz windykacji  ma również możliwość sprzedawania długów.