Michał Cieślak, przewodniczący Komitetu Protestacyjnego Rolników Producentów Wieprzowiny w woj. Świętokrzyskim, nie czuje się uspokojony zapowiedziami rozwiązania problemu, zapowiadanymi przez rząd – wicepremiera Janusza Piechocińskiego i mającego dziś objąć stanowisko ministra rolnictwa Marka Sawickiego.

- Myśmy nie wnioskowali o dymisję ministra, tylko o rozwiązanie problemu – mówi Michał Cieślak. - Dymisja nie załatwia sprawy. 7 mln euro pomocy – 3,5 z UE i tyle samo z kraju – to kropla w morzu potrzeb. Tyle trzeba na natychmiastowy skup w strefie buforowej. Jest tam 40 tys. tuczników, po 140 kg każdy, to po 5 zł za kg daje 600 zł za sztukę. A co z produkcją, z rolnikami w całym kraju? Austria i Niemcy kupili tanio świnie i wysłali je do Rosji. Rolnicy w całej Polsce stracili. Rozbiła się cała unijna wspólnota gospodarcza. Skupowały firmy należące do właścicieli austriackich, niemieckich i duńskich. Polskie firmy nie skupowały w tym czasie. Transport z Austrii został przez Rosję przyjęty – uważam, że zawierał właśnie takie okazyjnie skupione w Polsce mięso. Ktoś kupił tanio i zarobił, polski rolnik stracił. Kto nam zwróci poniesione straty?

Jak dodaje Michał Cieślak, rolnicy czekają na rozwój wydarzeń, na godz. 17 protestujący zaplanowali spotkanie, na którym podejmą decyzje co do dalszego postępowania.