Farmer: WGT stara się o uczestniczenie w rynku kontraktów terminowych?

Prof. Dr hab. Michał Jerzak, prezes WGT SA: Od dłuższego czasu chcemy wprowadzić u nas rynek kontraktów terminowych na towary rolne i waluty. W tym celu, jesienią 2009 r. WGT SA powołała spółkę pod nazwą „Polski Rynek Terminowy" SA. Złożyliśmy w ub.r. wniosek do Komisji Nadzoru Finansowego o zgodę na prowadzenie rynku pozagiełdowego, czyli takiego, który nam umożliwi prowadzenie rynku instrumentów pochodnych zgodnie z ustawą o obrocie instrumentami finansowymi. W tej chwili nasz wniosek jest w toku procedowania. Liczę, że do czerwca, może lipca br. taką zgodę uzyskamy. To nam otworzy drogę do wprowadzenia kontraktów terminowych.

Farmer: Szkoda, że WGT nie mogła przeskoczyć pewnych barier, żyje w ciekawych czasach dla funkcjonowania instrumentów pochodnych.

Prof. Dr hab. Michał Jerzak, prezes WGT SA: Żyjemy w takich czasach i takich uwarunkowaniach prawnych i administracyjnych, i musimy się do tego dostosować. W Polsce prawo jest w tej mierze dość restrykcyjne i wymagające spełnienia pewnych uwarunkowań, których w innych krajach nie zawsze się wymaga.

Farmer: Jest Pan dobrej myśli?

Prof. Dr hab. Michał Jerzak, prezes WGT SA: Absolutnie jestem dobrej myśli. Przeszliśmy całą procedurę i jesteśmy na finiszu.

Farmer: Kiedy pierwsze kontrakty, choćby na pszenicę?

Prof. Dr hab. Michał Jerzak, prezes WGT SA: Jeżeli uzyskamy zgodę Komisji Nadzoru Finansowego w planowanym przez nas terminie, to jest szansa, że pod koniec roku pierwsze kontrakty zostaną wprowadzone do obrotu. Mam nadzieję, że na przyszłe żniwa będą już funkcjonowały.

Farmer: Polskim rolnikom brakuje takich instrumentów. Są odcięci od europejskich giełd.

Prof. Dr hab. Michał Jerzak, prezes WGT SA: Jesteśmy trochę zasugerowani paryską giełdą MATIF w przypadku rzepaku, ale jest to tylko zasugerowanie. Odniesienie do cen skupu rzepaku czy też cen zbóż z tej giełdy nic rolnikom nie daje. Nie zabezpiecza im zupełnie nic. Jest to tylko informacja.