Sejmowa Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa rozpatrzyła informację Ministra Środowiska nt. szkód powodowanych w 2011 r. przez zwierzęta objęte ochroną gatunkową, przedstawioną przez podsekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska - Janusza Zaleskiego.

Jak powiedział wiceminister, z jednej strony możemy cieszyć się, że mamy w Polsce gatunki rzadkie, albo wcale niewystępujące w innych krajach, z drugiej – trzeba liczyć się z tym, że zwierzęta te współbytując z człowiekiem wyrządzają w gospodarstwach rolnych – i nie tylko – szkody, za które płaci skarb państwa. Szkody – z wyjątkiem powodowanych przez bobry – mają charakter lokalny, w budżecie państwa niewiele znaczący. 1200 żubrów wywołało straty na niespełna 0,5 mln zł, podobnie 500-800 wilków. Niedźwiedzie – ich liczba szacowana jest na od 70 do sto kilkadziesiąt (migrują) - spowodowały straty wycenione na 140 tys. Straty powodowane przez rysie są nieistotne. Natomiast istotne w skali kraju straty wywołuje bóbr. Populacja rośnie szybko - szacowana jest na 30 do 60 tys. osobników. O ile w 2008 roku za szkody wywołane przez bobry skarb państwa zapłacił 4 mln, to w 2011 już 10 mln zł.

Wiceminister powiedział, że na zwiększenie wypłat ma wpływ także większa świadomość osób, które wiedzą o możliwości ubiegania się o odszkodowanie. Wskazał, że jest konieczne zabezpieczanie się przed szkodami (np. całodobowa opieka nad owcami jest warunkiem otrzymania ubezpieczenia), a środki na zabezpieczenia (np. metalowe wzmocnienia chroniące przed bobrami) mają RDOŚ.

Podczas dyskusji padały głosy postulujące zwiększenie kontroli nad wzrostem populacji bobrów oraz wykorzystanie ich w celach gospodarczych.

Posłowie koreferenci Anna Paluch (PiS) i Tomasz Kulesza (PO) zwrócili uwagę na szkody powodowane przez wilki, kormorany i czaple (ptaki te zakłócają gospodarkę rybacką). Skarb państwa płaci tymczasem odszkodowania tylko za 5 gatunków zwierząt. Mówiono też o możliwości włączenia zwierząt chronionych do programów rolnośrodowiskowych. Także gatunki łowne mogłyby być  włączone do tych programów. Konflikty społeczne zostałyby wtedy ograniczone. Posłowie podkreślili też, że Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska oraz regionalne dyrekcje nie dysponują właściwymi rezerwami finansowymi, aby w pełni rekompensować szkody wywołane przez zwierzęta objęte ochroną gatunkową. Mówiono też o dużych opóźnieniach w wypłacie odszkodowań.

Komisja przyjęła informację.