Sejmowa komisja rolnictwa zajmowała się w czwartek sprawą umów kontraktacji zawieranych pomiędzy producentami cukru a regionalnymi związkami plantatorów buraka cukrowego. Zawarcie takich umów budzi od lat wiele emocji wśród plantatorów buraków. Wskazują, że ze względu na niskie ceny za surowiec, jakie proponują producenci cukru, uprawa buraków staje się coraz mniej opłacalna.

W Polsce produkcją cukru zajmują się cztery koncerny: Krajowa Spółka Cukrowa (KSC), której udział w polskim rynku cukru wynosi ok. 40 proc., a także trzy niemieckie firmy: Pfeifer & Langen Polska S.A., Nordzucker Polska oraz Suedzucker Polska. Limit produkcji cukru dla Polski wynosi 1,4 mln ton.

Wiceminister powiedział, że umowy zostały zawarte na poziomie regionalnych związków plantatorów. Nie udało się jednak - jak wskazał - podpisać takiego porozumienia na poziomie krajowym, mimo wielokrotnych rozmów w ubiegłym roku z przedstawicielami plantatorów i producentów cukru. Oznacza to, że warunki kontraktacji poszczególnych koncernów są zróżnicowane.

Dyrektor biura zarządu Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego Rafał Strachota przedstawił analizę, z której wynika, że najgorsze warunki zostały zapisane w umowie z Suedzucker - koncern ten nie zagwarantował bowiem żadnej minimalnej ceny za buraki. Najkorzystniejszą propozycję kontraktacji na 2017/2018 r. - jak zauważył - przedstawiła Krajowa Spółka Cukrowa, która zagwarantowała cenę za buraki na poziomie 26,29 euro za tonę.

Dodał, że ostateczna cena za buraki powiązana jest z ceną cukru. Jak mówił, analitycy Komisji Europejskiej prognozują, że cena cukru w UE po zniesieniu limitowania produkcji spadnie do poziomu 350-500 euro za tonę.

Dyrektor przypomniał, że od października 2017 r. nie będzie już limitowania produkcji cukru, ani minimalnej ceny za buraki, ale nadal będą obowiązywały umowy kontraktacji oraz porozumienia branżowe. - Nowe uregulowania prawne znacznie osłabiają pozycję negocjacyjną plantatorów i organizacji ich reprezentujących - powiedział Strachota.

Zdaniem Boguckiego "trudno prognozować, jaka będzie sytuacja po zniesieniu kwotowania". Zaznaczył, że na konkurencyjność produkcji cukru mają wpływ m.in. warunki agroklimatyczne i struktura gospodarstw, które w Polsce są mniej korzystne niż u innych producentów cukru. Podkreślił, że Polska była przeciwna zniesieniu limitowania produkcji cukru.