Wiceminister rolnictwa Krystyna Gurbiel poinformowała sejmową Komisję Rolnictwa I Rozwoju Wsi o przebiegu marcowego posiedzenia Rady Ministrów do spraw rolnictwa i rybołówstwa.

Wyniki rozmów będą służyły do rozpoczęcia tzw. trilogów, a więc negocjacji w trójkącie: Rada, reprezentowana przez prezydencję, Komisja i Parlament Europejski.

Jedną z poruszonych kwestii była wysokość cen referencyjnych, o których podniesienie Polska zabiega od lat.

- Polska postulowała podniesienie tych cen. Zostało uzgodnione przygotowanie formalnej, pisemnej deklaracji dziesięciu państw członkowskich – w tym Polski – dotyczącej postulatu podniesienia cen referencyjnych. Można sądzić, iż będzie to również przedmiotem dyskusji podczas trilogów – zapowiedziała wiceminister.

Jak dodała dyrektor departamentu MRiRW Bogumiła Kasperowicz, chodzi o urealnienie tych cen: - W rozmowach bilateralnych z poszczególnymi państwami o tym rozmawialiśmy. Wiemy i państwo wiecie – zresztą pan przewodniczący też wielokrotnie na to zwracał uwagę – że np. cena interwencyjna na zboże, wynosząca 101 euro, nie odzwierciedla w tej chwili żadnych realiów, które mamy aktualnie w rolnictwie. Koszty produkcji wzrastają – niezależnie od kraju członkowskiego – bo taka jest sytuacja na świecie. A zatem, utrzymywanie nierealnych cen na interwencję jest – zdaniem Polski, zdaniem ministerstwa – po prostu chęcią wprowadzenia mechanizmu, który będzie z punktu widzenia realiów gospodarczych instrumentem martwym. Nikt nie będzie sprzedawał na zapasy interwencyjne zbóż, dajmy na to, po 400 zł – jeżeli ta cena na wolnym rynku wynosi około 1000 zł.

Podobnie dzieje się z ceną cukru.

- Także dotyczy to ceny referencyjnej na cukier, która też jest nierealna i nieaktualna - mówiła Bogumiła Kasperowicz. - My postulowaliśmy zmianę – jak pani minister wspomniała, są też inne kraje członkowskie, które o to zabiegają – i myślę, że podpisanie wspólnej deklaracji 10 państw członkowskich spowoduje to, że w trakcie trilogów będzie to poddane szerszej dyskusji. Chodzi nam o to, żeby instrumenty, które są wdrażane w ramach reformy wspólnej organizacji rynków rolnych, były instrumentami aktywnymi. Nie chcemy, żeby było to na zasadzie, że są one wpisane do przepisów prawa, a nie są w ogóle wykorzystywane.