Marek Dereziński przypomniał historię polskiej produkcji cukru, trwającej od 1801 r. Do II wojny światowej mieliśmy 101 zakładów cukrowniczych. W 1989 r. mieliśmy już tylko 78 zakładów, teraz – 18. Liczba gospodarstw uprawiających buraki cukrowe spadła z 71 do 36 tys.

- Rynek cukru jest bardzo kontrolowany przez władze krajowe i UE – podkreślił Dereziński.

Cena cukru nie dała się jednak wziąć w karby pomimo tego, że mamy kontyngenty, regulowane ceny. Decydujące okazały się wpływy światowej produkcji, biopaliwa i zakres brazylijskiej produkcji kierowanej na ten cel.

Od 2017 roku czekają nas znów duże zmiany związane z zaprzestaniem kwotowania.

- Mamy fabryki, wypracowany model współpracy z rolnikami, wymagania środowiskowe – mówił Marek Dereziński i stwierdził, że zapowiadane zmiany niosą znów listę pytań do rozwiązania.