PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Czy drobiarzom potrzebna jest pomoc?

Czy drobiarzom potrzebna jest pomoc?

W produkcji mięsa drobiowego Polska ma czwarte miejsce na rynku unijnym i 402 tys. ton nadwyżki.



Sejmowa Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi przedyskutowała informację ministra rolnictwa i rozwoju wsi o sytuacji na rynku drobiu z uwzględnieniem programu zwalczania salmonellozy oraz utylizacji padłych zwierząt.

- Rok 2011 charakteryzował się może wolniejszą dynamiką wzrostu produkcji, ale jest to nadal wzrost o ponad 3,3 proc. w stosunku do 2010 r.  – mówił Andrzej Butra, wiceminister rolnictwa. - Chodzi oczywiście o wysokie ceny zbóż i pasz, które stanowią do 70 proc. całkowitych kosztów i one powodują gorszą dynamikę. Polak spożywa przeszło 25 kg mięsa drobiowego, następuje też stały wzrost tendencji spożycia wewnętrznego blisko o 3 proc. Bardzo ważne jest, że na rynki zagraniczne trafia ponad 30 proc. krajowego mięsa drobiowego, przy czym mamy cały czas pozycję eksportera netto. W 2011 r. eksport mięsa wyniósł 433 tys. ton i był wyższy o przeszło 5 proc. niż rok wcześniej. Mięso to trafia głównie na rynki Niemiec, Republiki Czeskiej i Wielkiej Brytanii. Saldo obrotu mięsem drobiowym za ub.r. było dodatnie  i wynosiło przeszło 400 tys. ton. Podobna sytuacja utrzymywała się w styczniu, saldo dodatnie wynosiło 33 tys. ton.

Prezes Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz prof. dr hab. Stanisław Wężyk podkreślił, że dobra pozycja polskich producentów drobiu i jaj nie jest niepodważalnym sukcesem:

- Widzę pewną zbieżność pomiędzy debatą na temat tytoniu i debatą na temat sytuacji w polskim drobiarstwie. W jednej i drugiej branży zajmujemy szóste, czwarte, piąte miejsce w Europie, a nawet drugie i tak jak powiedział pan poseł: czy czasami komuś nie zależy, żeby nas zdegradować? Jeżeli chodzi o dowód na to, to już mamy go w przypadku produkcji jaj. Z czwartego miejsca spadniemy na nie wiem które, ale na pewno na ósme-dziewiąte. Musimy się liczyć z tym, że mamy ogromną konkurencję na Zachodzie. Holandia, kraj wielkości Wielkopolski, produkuje trzy razy więcej mięsa drobiowego niż Polska i my zajmujemy im rynek. Tak samo jak zajmowaliśmy im wszystkie rynki zagraniczne w przypadku jaj. I z tym się musimy liczyć.

Dlatego, mówił, trzeba jak najszybciej zacząć programy, które mają zastąpić te, które się skończyły 31 grudnia 2011 r.

Z poglądem takim zgodził się poseł Zbigniew Babalski (PiS):

- Jeżeli mamy taki sygnał – a pan profesor powiedział to bardzo wyraźnie, ja się absolutnie pod tym podpisuję – że jesteśmy potentatem, a jeśli nie, to za chwilę możemy nim być na rynku UE, jeśli chodzi o mięso białe i drób. Spożycie w Polsce również rośnie.  Czy przypadkiem nie stanie się tak, że ktoś tam z zewnątrz zacznie nam pstrykać  po nosie „za mocni jesteście”. Może przyjdzie taki moment, oby jak najszybciej, żebyśmy po prostu jako posłowie podjęli temat i za wszelką cenę pomogli firmie, branży pod tytułem drób polski. Żebyśmy nie wypadli z rynku, bo powrót na ten rynek praktycznie rzecz biorąc jest niemożliwy.

Zastępca dyrektora w Departamencie Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii MRiRW Magdalena Bartosińska stwierdziła, że obecnie ze względów finansowych nie można zrealizować postulowanej przez drobiarzy dopłaty do padłych sztuk drobiu:

- Podstawowa rzecz, która blokuje możliwość dopisania tego gatunku  do rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie realizacji niektórych zadań ARiMR,  to przede wszystkim finanse. W związku z tym że produkcja drobiu odbywa się na dużą skalę, należy stwierdzić, że również skala tych upadków i pieniędzy, które trzeba by przeznaczyć na utylizację, jest bardzo duża. Biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku i w państwie, biorąc pod uwagę również krótkie cykle produkcji, po prostu minister finansów nie ma tych pieniędzy.

Zastępca Głównego Lekarza Weterynarii Krzysztof Jażdżewski podkreślił z kolei, że pomoc dla drobiarzy jest i tak w Polsce duża:

- Jeśli chodzi o kraje Unii Europejskiej, to związki branżowe chyba wiedzą bardzo dobrze, że jesteśmy jedynym krajem, który ma bardzo duży udział wspomagania budżetowego w wypadku większości zwalczanych chorób. W krajach członkowskich UE, o ile mnie pamięć nie myli, praktycznie nie wypłaca się odszkodowań przy zwalczaniu Salmonelli żadnej grupie producentów. Co do utylizacji padłych kur w tym szerszym kontekście, to zdaje się, jest brane na barki związków, które się samofinansują. Trochę jednak jest tak, że w Polsce przeznaczamy więcej środków z budżetu na zwalczanie chorób niż w innych krajach UE.

Andrzej Butra przypomniał, że zwalczanie Salmonelli jest współfinansowane przez UE:

- Programy zwalczania Salmonelli dotyczące różnych grup towarowych są współfinansowane ze środków UE po zatwierdzeniu ich przez Komisję Europejską. Decyzja Komisji zatwierdzająca programy określa maksymalną wysokość wkładu finansowego Unii oraz rodzaj kosztów, które mogą być współfinansowane. Wkład finansowy Unii może wynieść do 50 proc. poniesionych przez państwo kosztów. Unia może dofinansować 50 proc. kosztów poniesionych na badania laboratoryjne oraz na wypłaty odszkodowań dla właścicieli za straty poniesione w związku z ubojem selektywnym ptaków hodowlanych i niosek gatunków kura Gallus gallus, ubojem selektywnym indyków, zniszczeniem jaj. Programy zwalczania niektórych serotypów są realizowane od 2007 r. w niektórych stadach kur hodowlanych, od 2008 r. w stadach kur niosek, od 2009 w stadach brojlerów gatunku kura, od 2010 r. w stadach indyków hodowlanych i rzeźnych. Polska do tej pory zawsze otrzymywała współfinansowanie.  Na 2012 r. na wszystkie programy przyznano nam 3 mln euro.

Za padłe ptaki domowe nie przysługuje rekompensata: - Stanowią one drugą kategorię ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego i powinny trafiać do zakładów przetwórczych, biogazowni, biokompostowni lub do gospodarstw utrzymujących zwierzęta futerkowe.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.166.141.69
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!