Około 2-3 tys. gości spodziewają się organizatorzy Międzynarodowych Targów Żywności World Food Warsaw, zaplanowanych na 9-11 kwietnia w Warszawskim Centrum EXPO XXI.

Producenci raczej będą zwiedzać targi, natomiast jako uczestnicy rejestrują się głównie handlowcy i dystrybutorzy. W kolejnych dniach targów szczególny akcent ma być położony na polskie hity eksportowe, rynki wschodnie, unijne systemy jakości i znakowanie.

Przygotowanie do targów stało się okazją do podsumowania kondycji polskiego eksportu i stanu rynku.

- W minionej dekadzie, w produkcji mięsa żywca wieprzowego w ostatnich latach mamy załamanie – ocenił Robert Mroczek z IERiGŻ. – Obecne wydarzenia nie rokują dobrze, aby tendencja ta została odwrócona.

Wzrasta natomiast produkcja mięsa drobiowego. Ustabilizowała się produkcja wołowiny i wynosi ok. 370 tys. t., z czego ok. 300 tys. t. eksportujemy.

Pozycja w UE jest zróżnicowana: 

- W wieprzowinie za 2012 rok byliśmy na 4. miejscu za Niemcami, Hiszpanią, Francją; szacunki za zeszły rok wskazują, że tutaj mogliśmy nieco stracić, być może znajdziemy się na 6-7 pozycji, za Danią i Włochami. Jeśli chodzi o wołowinę, jesteśmy na 8. miejscu. W drobiu zajmujemy 5. pozycję.

W ciągu 10 lat naszego udziału w strukturach unijnych eksport mięsa ogółem wzrósł ponad 6-krotnie. Wzrósł też import, aż 21-krotnie, ale z bardzo niskiej podstawy, więc saldo jest korzystne dla Polski.

Tendencja eksportu i importu mięsa w najbliższym okresie jest rosnąca.

Coraz więcej mięsa wieprzowego i drobiowego eksportujemy – w 2012 r. po ponad 600 tys. t. Jeśli chodzi o import, największy jest, jeśli chodzi o wieprzowinę.

- Głównie sprowadzamy zza granicy mięso wieprzowe, to jest największa  pozycja, ponad 700 tys. t. Na tą wartość składają się też żywe zwierzęta, których w zeszłym roku sprowadziliśmy ok. 5 mln sztuk, to są głównie prosięta i warchlaki przeznaczone do tuczu, niewielką grupę stanowią też zwierzęta hodowlane.

Mięsa drobiowego sprowadzamy ok. 100 tys. t., wołowiny – 20 tys. t.

Głównym odbiorcą mięsa są kraje UE, ważne są też rynki wschodnie.

- Od 2008 r. jesteśmy importerem netto mięsa wieprzowego. Wcześniej byliśmy eksporterem netto. To jest sytuacja niekorzystna i trudno odwrócić tę tendencję.