W chwili, kiedy minister Stanisław Kalemba informował o złożeniu dymisji, w Sejmie trwały odpowiedzi na pytania w sprawach bieżących.

Posłowie Krzysztof Jurgiel, Robert Telus, Piotr Polak i Zbigniew Chmielowiec z PiS zadali pytanie w sprawie braku właściwych działań ministra rolnictwa i rozwoju wsi i rządu dotyczących skutków wystąpienia choroby afrykańskiego pomoru świń u dzików, adresowane do ministra rolnictwa i rozwoju wsi.

Odpowiedzi udzielił wiceminister Tadeusz Nalewajk. Jak stwierdził, w ramach pomocy krajowej możliwe jest uzupełnienie rezerw krajowych – decyzja Rady Ministrów została już podjęta, trwają rozmowy, jest kontrahent, który właśnie podpisuje umowę na skup.

- Rolnicy chcą działań, a nie podawania się do dymisji – stwierdził poseł Robert Telus, który poinformował o otrzymaniu właśnie informacji o decyzji podjętej przez ministra Kalembę. – To nie rozwiązuje problemu.

Podkreślił, że zlikwidowano skup interwencyjny, ale w 2010 roku ówczesny minister Marek Sawicki ogłosił powstanie komisji do spraw badania łańcucha żywnościowego. – Gdzie ta komisja? – pytał poseł, dodając, że tak naprawdę ASF w Polsce nie ma. Są za to działania manipulacyjne rzeźników na rynku. Skupujący o 50 proc. obniżyli ceny. – Co dalej? – dopytywał poseł. Jakie działania strategiczne, plan awaryjny? – pytał. – My tego nie mamy. Co dalej z tym problemem?  

Zabierając głos ponownie wiceminister Nalewajk powtórzył, że skup interwencyjny nie jest możliwy po przystąpieniu Polski do UE. Natomiast możliwy jest skup na rezerwy materiałowe.  Dwie decyzje zostały podjęte – o szczegółach zakupu na rezerwy materiałowe nie można jednak mówić, bo to tajemnica państwa. Pierwsza umowa została podpisana. Mamy do czynienia z sytuacją nie cierpiącą zwłoki. Producent okazał się najsłabszym ogniwem na rynku. Skoro nie ma skupu żywca i nie wystarczają regulacje rynkowe, potrzebna jest interwencja państwa. Jest ona wprowadzana.