Po tym jak Europejska Komisja przedstawiła projekt reformy Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) po 2013 roku, która nie zapewni równych warunków konkurencji dla wszystkich rolników w krajach członkowskich, w Europie podniosły się głosy niezadowolenia, które przerodziły się w zorganizowane pikiety.

- Obecnie sektor rolniczy w każdym kraju Unii Europejskiej jest dofinansowywany inaczej i w innym stopniu. W krajach bałtyckich rolnicy otrzymują trzy razy niższe świadczenia niż średnio w Unii Europejskiej i nic nie wskazuje na to, żeby sytuacja w przyszłości znacząco się zmieniła. Oznacza to, że w porównaniu z rolnikami na Zachodzie, rolnicy w Europie Środkowo-Wschodniej będą nadal nierówno traktowani - mówi Vladas Bagvicius, prezes zarządu Agrowill Group. - Trudno będzie konkurować z zagranicznymi producentami mięsa i mleka nawet na rynku lokalnym, ponieważ koszty produkcji towarów importowanych będą mniejsze niż krajowych - dodaje.

Prezes Zarządu Agrowill Group uważa, że konieczne jest ujednolicenie wysokości dotacji dla wszystkich krajów Unii Europejskiej do 2014 roku, co oznaczałoby stworzenie równych szans dla wszystkich krajów członkowskich.

Dodatkowo, V. Bagavicius zwrócił uwagę na kolejne ograniczenie wynikające z projektów Komisji Europejskiej. Jeśli gospodarstwo rolne jest duże i bardziej wydajne, dotacje unijne będą mniejsze, a górne granice płatności bezpośrednich dla rolników zostaną obniżone.

- Społeczeństwo oczekuje od państwa dostępu do zdrowej i niedrogiej żywności. Duże gospodarstwa mogą zwiększać swoją wydajność i obniżać koszty produkcji, co w konsekwencji oznacza niższe ceny produktów spożywczych. Jeśli tylko małe gospodarstwa będą mogły liczyć na wsparcie finansowe, żadne z rozwiązań nie będzie optymalne: albo większe gospodarstwa będą musiały zostać podzielone na mniejsze, albo nadal będzie panować nieracjonalna dyskryminacja. Uważamy, że wysokość wsparcia powinna być proporcjonalna do wielkości powierzchni gruntów, a nie dochodów, jakie generuje gospodarstwo. Z powodu sztucznych podziałów gospodarstw w Europie Środkowo-Wschodniej, drobni rolnicy nadal nie będą mieli szans z konkurencją, jaką tworzą największe przedsiębiorstwa w Europie Zachodniej i na świecie - komentuje V. Bagavicius.