W zgodnej opinii polskiej koalicji i opozycji  propozycje unijne przedstawione na następny okres budżetowy są nie do przyjęcia. Trwają negocjacje, przedstawiamy swoje racje – zapewniał wiceminister rolnictwa Andrzej Butra, oceniając propozycję „zazielenienia”.

- Straci na tym nie tylko Polska, ale cała Unia Europejska – mówił. – Staniemy się kontynentem niekonkurencyjnym. Będziemy bardzo dbali o środowisko, i bardzo dobrze, będziemy dbali o jakość żywności, o jej wysokie standardy, natomiast tym samym strzelamy sobie w stopę, będąc w coraz gorszej sytuacji w stosunku do innych państw, bo oprócz tej wspólnej polityki, jest jeszcze wielki temat GMO, który także w konsekwencji ekonomicznej Europy musi być wzięty kiedyś pod uwagę.

W Polsce mamy bardzo rozdrobnione rolnictwo.

- Stąd też przy naszej strukturze, konserwującej te drobne gospodarstwa – bo system konserwuje je – jest także pamięć o roli socjalnej, musimy pamiętać, o tych ludziach, którzy nie dają sobie rady, jednak nie możemy tego cały czas przedłużać i utrzymywać niekorzystnych warunków na dłuższą metę – stwierdził wiceminister.

Polska część zachodnia nie odbiega od zachodnich standardów. Część wschodnia, rozdrobniona, zamienia się w obszar bardziej ekologiczny. Czy jest to dobre z punktu widzenia konieczności zapewnienia żywności? Polska dobrze wykorzystywała i wykorzystuje możliwości rozwoju z udziałem środków UE, jesteśmy eksporterem żywności.

- Mamy prawie 3 mld dodatniego bilansu handlu produktami rolno-spożywczymi – podkreślał Butra. -  Jest to jedyny dział gospodarki, który przynosi nam czysty dochód. Dla nas jest to szczególnie istotne, gdyż wiele naszych przedsiębiorstw, zarówno producentów rolnych, jak i przetwórców, czy to pobrało kredyty, czy  zainwestowało własne środki z nadzieją na to, że utrzyma się ta tendencja, czyli potrzebujemy cały czas materiału do produkcji żywności, po to, żeby wyprodukować tę żywność, którą sprzedajemy i są cały czas tendencje wzrostowe.

Wynik jest z roku na rok coraz bardziej korzystny, statystyki nie obejmują handlu nadgranicznego, bilans byłby jeszcze lepszy.