- Problem tkwi w istocie tego funduszu – uważa Edward Bajko, prezes Spomleku. Jego zdaniem, skoro nie można kierować pieniędzy na jeden produkt, pozostaje tylko jedno, co łączy producentów: zdrowie. A taka promocja jest słabo adresowana, mało konkretna, mdła, nieskuteczna. – Jeśli promuje się wszystko i wszystkich naraz, nikt na takiej promocji nie zyskuje.

Według Kazimierza Łosia, prezesa zarządu Grupy Lacpol, promocja jest podstawową funkcją związków, one też powinny o nią zadbać. Reklamy zlecane przez związki mają charakter statyczny, widać, że chodzi tylko o to, żeby wydać pieniądze, bez troski o efekt. – Jak długo będzie rozczłonkowanie związków, to będzie taki stan.

Z kolei Dariusz Zieliński, prezes Ceko Sp. z o.o., wskazuje, że w innych branżach też niełatwo reklamować branżę, nie producentów. – Ważna jest współpraca z dystrybucją, ona też przekłada się na wzrost konsumpcji.