Krzysztof Borkowski, Mieczysław Kasprzak i Franciszek Jerzy Stefaniuk z klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego zadali wczoraj w Sejmie pytanie „w sprawie ograniczenia barier administracyjnych i utrudnień do rynku sprzedaży detalicznej małym i średnim przedsiębiorcom oraz przestrzegania przepisów obowiązującego prawa przez sieci handlowe.”

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Adam Jasser stwierdził, że na kondycję małych i średnich przedsiębiorców na rynku sprzedaży artykułów rolno-spożywczych wpływa w znacznej mierze globalna sytuacja rynkowa.

- Jak bowiem podaje GUS, produkcja rolnicza w 2014 r. według wstępnych szacunków zwiększyła się w Polsce w porównaniu z poprzednim rokiem o prawie 6%. Nadprodukcja występuje nie tylko na krajowym rynku, ale także w całej Unii Europejskiej. Powyższe, połączone z zamknięciem rynków wschodnich, powoduje znaczną przewagę podaży nad popytem. W takich sytuacjach łatwo formułować tezy o zmowy cenowej, stosowaniu cen dumpingowych, jednak należy mieć na uwadze to, że rolnictwo w Polsce ekspansywnie się rozwija. Do tego w latach urodzaju dochodzi do nadprodukcji, co niewątpliwie uderza w producentów, ale nie świadczy o istnieniu zmowy czy antykonkurencyjnych zachowań odbiorców. To silna konkurencja, a nie jej brak, tworzy tę sytuację.

Zdaniem prezesa UOKiK, nie ma też zagrożenia naszego rynku importem.

- Co się tyczy kwestii zagrożenia zastępowania polskich produktów żywnościowych towarami importowanymi, trudno zgodzić się z taką tezą – stwierdził Adam Jasser. - Należy wskazać na obserwowane pozytywne trendy w polskim, całościowo biorąc, sektorze rolno-spożywczym. Przecież nasz sektor rolny zaspokaja zarówno potrzeby popytu wewnętrznego, jak i ekspansji zagranicznej. Warto tu odnotować, że pomimo embarga rosyjskiego eksport produktów rolno-spożywczych w okresie styczeń–listopad 2014 r. był wyższy niż rok wcześniej o prawie 5%, wyniósł prawie 20 mld euro. Obroty zamknęły się pozytywnym saldem 6 mld euro, na plus dla Polski.