Sejmowa Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi przedyskutowała sytuację na rynku chmielu.

Producenci zaproponowali przyjęcie dezyderatu do Prezesa Rady Ministrów. Zauważają w nim, że chociaż w 2011 roku o 30 proc. wzrosła produkcja, to sytuacja plantatorów pogorszyła się. Jeszcze nie sprzedali zbiorów ubiegłorocznych, a tegoroczna cena nie gwarantuje wzrostu produkcji: za kontraktowane szyszki można otrzymać 12 zł za kilogram, na rynku proponuje się 3-6 zł.

Jeśli nie będzie pomocy rządu, trzeba będzie likwidować produkcję. Już o 12 proc. spadł areał zasiewów w stosunku do 2010 roku.

Producenci wskazują na komplikacje, jakie spowodowała prywatyzacja browarów i oddanie ich w ręce zagranicznych producentów, którzy teraz zawierają umowy z dostawcami spoza Polski. Przedstawiciele browarów tłumaczą się sytuacją sprzed 5 lat, kiedy to rolnicy pozrywali umowy kontraktacyjne, bo na wolnym rynku zaproponowano im wyższe ceny.

Ograniczenie skupu chmielu wymaga – zdaniem producentów chmielu – działań od rządu: ustalenia i poprawy opłacalności, wprowadzenia rozwiązań systemowych pozwalających rozwiązać powtarzający się cyklicznie problem skupu, wprowadzenia systemu umów kontraktacyjnych, kreowania polityki zmierzającej do oparcia produkcji na polskich surowcach i konsolidacji sektora.

Domagają się też informacji dotyczącej struktury asortymentowej i kontroli browarów.

- Skoro Polacy coraz chętniej szukają produktów mających związek z Polską, może należy również wprowadzić ochronę geograficzną polskiego chmielu? – zastanawiał się poseł Krzysztof Ardanowski. – Jeżeli produkcja chmielu upadnie, powrót będzie bardzo trudny.

Polacy wypijają większość piwa produkowanego w Polsce. Może więc produkty oznakowane jako pochodzące z polskiego chmielu będą preferowane? To zachęciłoby browarników do wykorzystywania polskiego chmielu.

Z kolei poseł Kalemba i poseł Dunin zachęcali do tworzenia grup producenckich. – Was nie jest dużo, będzie wam łatwiej zebrać się i uzyskać pieniądze na zakup nowych linii produkcyjnych i wziąć sprawy w swoje ręce, nie wyciągać ręki do komisji czy ministerstwa, jakiego by nie był rządu - mówił Dunin. – Możemy wam pomóc, żeby wskazać kierunek działania, ale pokażcie, że jesteście razem.

Producenci stwierdzili w odpowiedzi, że są zrzeszeni w grupach producenckich.

Dezyderat ma być przegłosowany na następnym posiedzeniu komisji.