PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Jaki budżet na 2013 r.

Jaki budżet na 2013 r.

Autor: farmer.pl/MP

Dodano: 11-12-2012 11:49

Tagi:

Zdaniem wielu posłów, plany budżetowe rządu świadczą o stagnacji w dziedzinie rolnictwa i na polskiej wsi.



Prace nad projektem budżetu trwały od 25 października, prezentowane były opinie posłów i członków komisji o rozpatrywanych fragmentach budżetu. Odbywała się dyskusja, zadawane były pytania, odpowiedzi udzielane były przez przedstawicieli rządu i dysponentów poszczególnych części budżetu. Posłowie otrzymywali też opinie Biura Analiz Sejmowych. Komisje sejmowe przedłożyły Komisji Finansów Publicznych łącznie 24 opinie.

- Komisja Finansów Publicznych ostatecznie w głosowaniach przyjęła dwie z tych zgłoszonych poprawek – mówił w Sejmie poseł sprawozdawca Dariusz Rosati. - Pierwsza z nich została zgłoszona przez Komisję Rolnictwa i Rozwoju Wsi i polega na zmniejszeniu w części 35: Rynki rolne dotacji podmiotowej dla Agencji Rynku Rolnego o kwotę 1392 tys. zł. Środki te przeznaczone będą na inwestycje i zakupy inwestycyjne w agencji. Konsekwencją tej poprawki są odpowiednie zmiany w planie finansowym Agencji Rynku Rolnego.

Niezależnie od tego poprawki zgłosiły też kluby, są wśród nich poprawki dotyczące rolnictwa.

- Przygotowaliśmy też poprawki dotyczące zwiększenia dopłat do paliwa rolniczego – mówił poseł Jacek Bogucki, Solidarna Polska -  bo skandalem jest, że Polska jako jeden z niewielu krajów Europy nie zwraca w całości pobranej akcyzy tym, którzy po autostradach i drogach krajowych jeździć nie mogą, ale także na usuwanie skutków powodzi z lat minionych, bo te skutki nadal w znacznym procencie nie zostały usunięte.

Poseł Henryk Kowalczyk, Prawo i Sprawiedliwość, uznał budżet dotyczący rolnictwa za zbyt oszczędny, i to w sposób hamujący rozwój.

- Mogę podać kilka przykładów dotyczących rolnictwa. Niektórzy chwalą się tu, że rolnictwo w Polsce tak znakomicie się rozwija, eksportujemy towary rolne, przemysłu rolno-spożywczego za 16 mld zł. I bardzo dobrze. Tylko że gdybyśmy jeszcze odrobinę pieniędzy przeznaczyli na rolnictwo, m.in. na postęp biologiczny w produkcji roślinnej, postęp biologiczny w produkcji zwierzęcej, na zwiększenie ilości środków na kredyty preferencyjne, a nie tak jak teraz, że te stopy procentowe się podnosi, one już przestały być naprawdę preferencyjne, pobudziłoby to dodatkowo kolejne pokłady ludzkiej inwencji, zwiększyłoby to eksport i wpływy podatkowe byłyby większe niż te wydatki, co powodowałoby wzrost.

Za mało pieniędzy przeznaczono też na dopłaty do ubezpieczenia.

- Jeśli chodzi o ubezpieczenie upraw rolnych, mamy 100 mln zł na dopłaty - mówił Kowalczyk. - Nawet i to nie zostało wykorzystane, bo rząd – nie wiedzieć czemu – blokuje ustawę i właściwie świadomie zniechęca rolników do ubezpieczania się, ubezpieczania upraw rolnych. Przychodzi klęska żywiołowa, wypłacamy 600 mln, 700 mln zł. Czy nie łatwiej wyłożyć jeszcze 100 do tej kwoty ubezpieczeń i mieć już spokój z tymi wypłatami, żeby przejęły to firmy ubezpieczeniowe? A tak to tu oszczędzamy, a później przychodzi nieszczęście i wypłacamy 7 razy tyle. To jest takie myślenie. Mój ojciec mawia, że chytry a głupi dwa razy traci. Ten budżet jest tak układany, że tu i tu oszczędzimy, bo zapinamy cyferki, a później i na bezrobociu, i na tym, i na tamtym tracimy więcej, niż zaoszczędziliśmy.

Według poseł Józefy Hrynkiewicz zabrakło pomysłu dla osób biednych i bezrobotnych, które przyjęła wieś.

- Stańmy na gruncie faktów, a te fakty to jest narodowy spis powszechny, który wykazał, że w Polsce jest o 1,5 mln bezrobotnych więcej, niż pokazują dane bieżącej statystyki, że mamy w Polsce 1 mln ludzi, którzy są faktycznie bezrobotni, bo pracują w bardzo małych gospodarstwach rolnych, przed wojną mówiło się: ludzie zbędni. W obecnym budżecie nie ma żadnego programu, który pokazywałby, że państwo ten 1 mln osób, które są w tych bardzo biednych gospodarstwach rolnych, macie zamiar z nich wyprowadzić, dać im jakieś zajęcie. Nie ma żadnych środków. To jest po prostu rzecz niezwykle interesująca.

Poseł Hrynkiewicz podkreśliła, że rośnie bezrobocie i ubóstwo na wsi:

- Także nikt nie zwrócił uwagi na to, że poziom skrajnego ubóstwa w małych gospodarstwach rolnych, mówię o 351 zł na osobę, między rokiem 2010 a rokiem 2011 wzrósł z 7 proc. do 13 proc. Warto na to zwrócić uwagę. Podobnie jak wzrósł bardzo poważnie odsetek ubogich gospodarstw domowych w przypadku osób niepełnosprawnych. Dlatego też, mówiąc o bezrobociu, tak dobrze trzeba przyjrzeć się, jak są wykorzystywane zasoby pracy. 2200 tys. jest za granicą dłużej niż dwa miesiące. 1 mln bezrobotnych, oczywiście nierejestrowanych, jest w małych gospodarstwach rolnych. A więc bezrobocie w Polsce, wykorzystanie zasobów pracy pokazuje, że ta nadwyżka wynosi ok. 5 mln i to jest osiągnięcie, nad którym warto zastanowić się, warto pochylić się, o którym warto także rozmawiać z opozycją, proszę państwa. Warto wspólnie zastanowić się, jak to zrobić. Warto wspólnie zastanowić się, jak zmienić te skandalicznie niskie progi ubóstwa, jak doprowadzić do tego, żeby Polska nie była krajem, w którym bieda ma twarz dziecka, ponieważ w Polsce biedne są głównie rodziny wychowujące dzieci.

Poseł Jacek Brzezinka z PO bronił budżetu, wskazując, że środki na WPR pomogą pokonać problemy społeczne:

- Kolejnym elementem, który wspiera działania zmierzające do pokonywania tych problemów społecznych, o których tak wiele z tej mównicy było mówione, to obszar wspólnej polityki rolnej. W 2013 r. w ramach wspólnej polityki rolnej realizowane będą płatności bezpośrednie. Zaplanowana kwota to ponad 11 360 mln zł, co oznacza, że wsparcie dla polskiej wsi ze środków przeznaczonych na wspólną politykę rolną jest o ponad 1 mld zł większe w porównaniu z planem na rok 2012.

Poseł Romuald Ajchler SLD uznał natomiast, że dług państwa rośnie, a dziurę w budżecie będzie się łatać, sprzedając ziemię.

- Panie ministrze – zwracam się tu już z całą powagą do pana ministra finansów – czy pan wie, że rokrocznie zadłuża pan państwo o 100 mld zł? Czyli Gierek w stosunku do tego, co pan robi, to mały pikuś. Panie ministrze, przejęliście 5 lat temu dług publiczny na poziomie niespełna 400 mld zł, 390 i trochę. W ciągu 5 lat przybyło, pożyczyliście, dług publiczny wzrósł o 500 mld. Sprzedaliście majątek za około 200 mld zł. Co pan powie, panie ministrze, za jakiś czas, jak ta studzienka panu wyschnie? No pewnie że została nam jeszcze do sprzedania ziemia rolnicza, lasy, jeziora – to też jeszcze można spieniężyć.

Według posła Wiesława Stanisława Janczyka, Prawo i Sprawiedliwość, za mało pieniędzy zaplanowano na spółki wodne.

- Mianowicie na rozwiązywanie problemów w zakresie działania spółek wodnych jest tylko 4 mln na rok 2013. Jestem z Małopolski. Na Sądecczyźnie w tym roku wyschła w wielu gospodarstwach woda w studniach, rury były puste, z kranów nie ciekła woda. Jak rząd zamierza to rozwiązywać i wesprzeć w tym rolników za kwotę 4 mln zł dotacji, subwencji dla spółek wodnych, w sytuacji kiedy wojewoda małopolski ma otrzymać z tej kwoty ok. 550 tys. zł? To wystarczy na wybudowanie wodociągu w jednym większym sołectwie albo w jednej wsi. Czy to są działania, które mogą prowadzić do rozwiązania problemów, czy tylko pozory działań?

Ponieważ w czasie drugiego czytania zgłoszono do przedłożonego projektu ustawy budżetowej poprawki, Sejm skierował ponownie ten projekt do Komisji Finansów Publicznych w celu przedstawienia sprawozdania.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.166.212.152
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!